Przełom w aferze Zondacrypto. Gawkowski mówi o świadku koronnym i grubych rybach

Strona głównaPolityka

Przełom w aferze Zondacrypto. Gawkowski mówi o świadku koronnym i grubych rybach

Czy Bitcoin wpadł w starą pułapkę? Rynek walczy z kluczowym oporem
Afera Zondacrypto zatacza szersze kręgi. Minister kpi z wyjaśnień szefa PKOl
Nowi giganci technologiczni przejmują kontrolę nad polityką w USA. Miliony płyną do Kongresu

Wielkie trzęsienie ziemi wokół giełdy kryptowalut

Śledztwo w sprawie giełdy Zondacrypto weszło w zupełnie nową fazę. W czwartek, 27 sierpnia 2026 roku, wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski wprost ogłosił, że państwo ma do czynienia z „olbrzymią aferą”. Służby ruszyły z pierwszymi zatrzymaniami, a w tle pojawiają się nazwiska znanych postaci ze świata polityki i sportu.

Najważniejszym elementem układanki ma być przełomowa decyzja organów ścigania. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że były szef Zondacrypto, Przemysław Kral, zdecydował się na współpracę z prokuraturą i uzyskał status tzw. małego świadka koronnego.

Świadek koronny sypie nazwiska. „Mówi, komu wręczał pieniądze”

Wicepremier Gawkowski nie przebierał w słowach podczas czwartkowego briefingu w Sejmie. Wskazał, że kluczowy świadek dokładnie wyjaśnia mechanizmy działania wokół kryptoaktywów.

  • Komu płacono? Świadek ma ze szczegółami opisywać przepływy finansowe i wskazywać osoby obdarowywane gotówką lub cennymi prezentami.
  • Polityczny parasol: Śledczy badają, dlaczego nad platformą i jej ludźmi rozciągnięty był specyficzny parasol ochronny.
  • Zyski działaczy: Według rządu czołowe postacie sceny politycznej – ze szczególnym uwzględnieniem środowiska Zjednoczonej Prawicy – miały zarabiać na systemowych powiązaniach z rynkiem kryptowalut.

– Mamy świadka koronnego, który mówi, komu wręczał pieniądze, na co szły te pieniądze i jak działacze zarabiali na kryptoaktywach – grzmiał Gawkowski.

Zatrzymanie szefa PKOl i zegarek za 40 tysięcy euro

Sprawa nabrała tempa po tym, jak służby zatrzymały w Warszawie prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego (PKOl), Radosława Piesiewicza. Działania przeprowadziło Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości na zlecenie Prokuratury Krajowej w Katowicach.

Prokuratura Generalna potwierdziła, że jednym z wątków pod lupą śledczych jest luksusowy zegarek marki Patek Philippe wart około 40 tysięcy euro. Prezent miał trafić do Piesiewicza pod koniec 2025 roku. W zamian – według hipotez śledczych – giełda miała liczyć na pomoc w rozwiązywaniu problemów z instytucjami państwowymi, m.in. z UOKiK-iem.

Miliony zabezpieczone i wojna o przepisy

Tymczasem prokuratura chwali się pierwszymi sukcesami w zabezpieczaniu majątku. Na poczet przyszłych odszkodowań dla poszkodowanych klientów zamrożono już ponad 100 milionów złotych.

Rząd zapowiada też kontrofensywę legislacyjną. Ministerstwo Cyfryzacji chce wrócić do regulacji rynku kryptoaktywów, przypominając, że wcześniejsze próby ukrócenia wolnej amerykanki w tej branży kończyły się wetami. Jedno jest pewne: to dopiero początek polityczno-finansowego huraganu, który może zmieść niejedno znane nazwisko.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: