Niedzielny obiad, który zamienił się w piekło
W niedzielny wieczór, tuż po godzinie 18:00 czasu lokalnego, spokojne przedmieścia Billings w stanie Montana zamieniły się w scenę niewyobrażalnej zbrodni. 44-letni Alan Smith otworzył ogień do członków własnej rodziny, którzy zebrali się wspólnie na niedzielnym obiedzie. Zginęło ośmioro krewnych, w tym czworo dzieci.
Ofiary reprezentowały aż cztery pokolenia zjednoczonej rodziny. Wśród zamordowanych znaleźli się m.in. przeszło 90-letnia prababcia poruszająca się na wózku inwalidzkim oraz zaledwie siedmioletnia dziewczynka. Śmierć ponieśli także rodzice napastnika, którzy kilka tygodni wcześniej kazali mu wyprowadzić się z domu.
Strzały, ogień i rozpacz służb ratunkowych
Gdy na miejsce dotarł pierwszy patrol policji – zaledwie kilkanaście minut po zgłoszeniu – funkcjonariusze usłyszeli strzały dobiegające z tyłu budynku. Chwilę później posiadłość stanęła w płomieniach. Ogień błyskawicznie objął całą konstrukcję.
Strażacy musieli czekać na zabezpieczenie terenu przez uzbrojonych policjantów, co w połączeniu z problemami z dostępem do wody na tym obszarze opóźniło akcję gaśniczą. Budynek spłonął doszczętnie, niemal do fundamentów.
- Liczba ofiar: 8 osób (w tym 4 dzieci i dorośli w różnym wieku)
- Data zdarzenia: Niedziela, 23 sierpnia 2026 roku
- Sprawca: 44-letni Alan Smith (popełnił samobójstwo)
Sam sprawca został znaleziony przed domem z raną postrzałową, którą zadał sobie sam. Przewieziono go do szpitala, gdzie zmarł w wyniku odniesionych obrażeń.
Złożone śledztwo i ból bliskich
Lokalne organy ścigania, w tym biuro szeryfa hrabstwa Yellowstone oraz departament policji w Billings, określają dochodzenie jako niezwykle złożone. Tragedia wstrząsnęła lokalną społecznością. Znajomi rodziny uruchomili internetową zbiórkę mającą na celu pokrycie kosztów pogrzebu ofiar. Brutalność i skala tej domowej masakry po raz kolejny wywołały w USA dyskusję na temat przemocy domowej i dostępności broni.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE