Ziobro przerywa milczenie w sprawie Zondacrypto. Wyjaśnia pochodzenie 450 tysięcy złotych

Strona głównaPolityka

Ziobro przerywa milczenie w sprawie Zondacrypto. Wyjaśnia pochodzenie 450 tysięcy złotych

Śmiertelny wypadek w Beskidach. Na leśnej drodze samochód stoczył się na 40-latkę
Afera wokół „Polaków Portret Własny”. Prokuratura i CBA wkraczają do akcji po skandalu z raportem AI
Kolejny zwrot w sprawie Romanowskiego. Prokuratura mówi twarde „nie”, obrońca żąda przesłuchania Tuska

Polityczne trzęsienie ziemi wokół giełdy kryptowalut

Sprawa giełdy kryptowalut Zondacrypto od dłuższego czasu elektryzuje polską scenę polityczną. W sierpniu 2026 roku śledztwo Prokuratury Krajowej nabrało gwałtownego przyspieszenia. Śledczy wzięli pod lupę przepływy finansowe, które miały trafiać do różnych podmiotów, w tym do fundacji powiązanych ze znanymi politykami.

Wśród organizacji badanych przez prokuraturę znalazł się Instytut Polski Suwerennej – fundacja powiązana ze Zbigniewem Ziobrą. Chodzi o przelew na kwotę 450 tys. zł, który pod koniec 2025 roku zasilił konto organizacji. Były minister sprawiedliwości zdecydował się publicznie odnieść do tych doniesień w wywiadzie dla portalu Niezależna.pl.

„Znaleźliśmy się w sytuacji dramatycznej”

Zbigniew Ziobro nie ukrywał, że jego środowisko polityczne desperacko potrzebowało zastrzyku gotówki. Jak twierdzi, po utracie władzy w 2023 roku i problemach z finansowaniem partii przez państwowe instytucje, współpracownicy znaleźli się pod ścianą.

Potrzebowaliśmy środków na walkę prawną i medialną z autorytarnymi działaniami dzisiejszej władzy – tłumaczył były Prokurator Generalny. – Znaleźliśmy się w sytuacji dramatycznej, bo wielu osobom z naszego środowiska blokowano konta, zabierano pieniądze, przedstawiano bezpodstawne, motywowane politycznie zarzuty.

Rola byłego agenta CBA i kancelaria Krala

W swojej linii obrony Ziobro podkreślił, że pieniądze nie wpłynęły bezpośrednio z kont giełdy kryptowalut, lecz zostały przekazane przez kancelarię prawną Przemysława Krala – szefa Zondacrypto. Były minister zaznaczył, że osobiście nigdy nie spotkał ani nie rozmawiała z Kralem.

Kluczową postacią w całej transakcji miał być Artur Chodziński – były, wysoko postawiony funkcjonariusz Centralnego Biura Antycorupcyjnego (CBA) z czasów rządów Zjednoczonej Prawicy, który po odejściu ze służby współpracował z biznesmenem. To właśnie Chodziński miał złożyć propozycję wsparcia finansowego, zar zapewniając, że środki są całkowicie bezinteresowne.

Odrzucona oferta i kolejne miliony w tle

Były lider Suwerennej Polski twierdzi, że początkowo podchodził do propozycji sceptycznie. Do pomysłu powrócił po kilku miesiącach, gdy presja finansowa na jego środowisko narastała. Jednocześnie Ziobro przyznał, że pod koniec 2025 roku odrzucił kolejne propozycje dalszych przelewów od Krala.

Kral chciał nam przelać – podejrzewam – kolejne kilkaset tysięcy złotych w grudniu 2025 roku – wyznał Ziobro. Jak dodał, zrezygnował z przyjęcia tych pieniędzy, gdy w mediach zaczęły pojawiać się doniesienia o domniemanych próbach wpływania przez Zondacrypto na rynkowe regulacje kryptowalut w Polsce.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: