Ratunek na mazurskiej drodze: Rekordowy lęg żółwia błotnego trafia do inkubatora pod Mikołajkami

Strona głównaNauka

Ratunek na mazurskiej drodze: Rekordowy lęg żółwia błotnego trafia do inkubatora pod Mikołajkami

Śmieci z elektrowni uratują polskie jeziora? Polscy naukowcy zamieniają popiół w ekologiczny nawóz
Warszawa stolicą wodoru. Ruszyła prestiżowa konferencja HYPOTHESIS XXI
Kroplówka dla energetyki. Węgierska elektrownia Paks uratowana przed całkowitym wyłączeniem

Niezwykłe znalezisko leśników w rezerwacie Bagno Nadrowskie

Podczas rutynowej kontroli terenowej w rezerwacie przyrody Bagno Nadrowskie (województwo warmińsko-mazursko-olsztyneckie) leśnicy natknęli się na rzadki widok. Samica żółwia błotnego (*Emys orbicularis*) wybrała na miejsce złożenia jaj skrajnie niebezpieczną lokalizację – pobocze ruchliwej drogi. Taka decyzja niosła za sobą ogromne ryzyko zniszczenia całego gniazda przez koła pojazdów lub pieszych.

Zwierzę zdążyło złożyć aż 23 jaja, co okazało się imponującym i rzadko spotykanym wynikiem jak na ten gatunek. Sprawa wymagała natychmiastowej reakcji w ramach czynnej ochrony przyrody. Po uzyskaniu specjalnej zgody od Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (RDOŚ) w Olsztynie, zagrożone gniazdo zostało zabezpieczone, a jaja ostrożnie przetransportowane do wyspecjalizowanej placówki.

Laboratorium w Urwitałcie ratuje małe gady

Zabezpieczone znalezisko trafiło do Mazurskiego Centrum Bioróżnorodności i Edukacji KUMAK, działającego przy Wydziale Biologii Uniwersytetu Warszawskiego w Urwitałcie koło Mikołajek. Kierownik placówki, herpetolog Grzegorz Górecki, wyjaśnił, że sztuczna inkubacja to skomplikowany i żmudny proces, stosowany wyłącznie w sytuacjach kryzysowych.

Dzięki kontrolowanym warunkom laboratoryjnym i odpowiedniej temperaturze, po kilku tygodniach oczekiwania, z jaj zaczęły wylęgać się pierwsze małe żółwiki. – Inkubacja w sztucznych warunkach nie zawsze kończy się sukcesem, dlatego każdy taki moment to ogromny powód do radości dla naukowców – podkreślają przyrodnicy. Wyklute maluchy trafiają do terrariów, gdzie są karmione naturalnym pokarmem odłowionym ze zbiorników wodnych, ponieważ żółwie błotne są drapieżnikami.

Powrót do domów i krucha przyszłość gatunku

Zgodnie z zapowiedziami ekspertów, małe żółwie nie zostaną w Centrum na stałe. Po około 2 do 3 tygodniach (a w niektórych przypadkach po miesiącu lub dwóch), gdy podrosną i nabiorą sił, powrócą do rezerwatu Bagno Nadrowskie oraz innych ostoi, z których zabrano ich jaja.

Sytuacja żółwia błotnego w Polsce jest niezwykle delikatna:

  • Gatunek ten objęty jest ścisłą ochroną gatunkową nieprzerwanie od 1935 roku.
  • Szacuje się, że w całej Polsce żyje obecnie zaledwie 1 do 2 tysięcy osobników.
  • W województwie warmińsko-mazurskim populacja jest drastycznie mała i liczy zaledwie od 100 do 200 dorosłych sztuk.

Głównymi zagrożeniami dla tych gadów od dziesięcioleci pozostają osuszanie terenów mokradłowych, zanikanie nasłonecznionych piaszczystych piaszczystych skarp dogodnych do składania jaj oraz ekspansja człowieka i ruch drogowy. Działania prowadzone przez ośrodki takie jak Centrum KUMAK stanowią jedną z nielicznych desek ratunku przed całkowitym wyginięciem tego unikalnego gada w północno-wschodniej Polsce.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: