Poranny spokój w Beskidach przerwała tragiczna informacja. W czwartek, **20 sierpnia 2026 roku około godziny 5:30**, na leśnej drodze w Lipowej w powiecie żywieckim doszło do dramatycznego wypadku. Wiodący w kierunku Skrzycznego szlak zamienił się w miejsce walki o ludzkie życie.
Fatalny manewr i sekunda, która zmieniła wszystko
Jak ustaliły służby ratunkowe, samochód marki Gaz, którym podróżowali pasażerowie pod wodzą **65-letniego kierowcy**, utknął lub poruszał się w trudnym terenie. Podczas próby ruszania na pochyłym, leśnym zboczu, pojazd stracił przyczepność i zaczął gwałtownie cofać, staczając się w dół.
Wtedy doszło do błędu, który kosztował najwięcej. **40-letnia pasażerka** w panice lub chęci ratunku opuściła kabinę auta dokładnie w momencie, gdy to zaczynało się osuwać. Zamiad uciec w bezpieczne miejsce, znalazła się bezpośrednio pod kołami ciężkiego, staczającego się pojazdu.
- **Data zdarzenia:** 20 sierpnia 2026 r., ok. godz. 5:30
- **Miejsce:** Leśna droga w Lipowej (pow. żywiecki), w stronę Skrzycznego
- **Bilans:** Śmierć 40-letniej kobiety na miejscu
Śledztwo pod nadzorem prokuratora
Na miejsce natychmiast ruszyły patrole policji z Komendy Powiatowej Policji w Żywcu oraz załogi pogotowia. Obrażenia, jakich doznała kobieta, okazały się jednak zbyt rozległe — jej życia nie udało się uratować.
Badania wykazały, że **65-letni kierujący był trzeźwy**. Samochód marki Gaz został zabezpieczony przez śledczych do szczegółowych oględzin technicznych. Teraz pod nadzorem prokuratury trwa wyjaśnianie, czy zawiódł sprzęt, czy też doszło do nieszczęśliwego spisu ludzkich błędów i braku odpowiedniego zabezpieczenia pojazdu na wzniesieniu.
Ta tragedia to bolesne przypomnienie, że góry i leśne dukty nie wybaczają braku ostrożności. Wystarczy ułamek sekundy, poślizg na luźnym gruncie i chwila nieuwagi, by zwykła podróż przerodziła się w koszmar.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE