Sierpniowe powroty z wakacji wiążą się z rosnącymi wydatkami przy dystrybutorach. Zgodnie z najnowszym obwieszczeniem Ministerstwa Energii, kierowcy muszą przygotować się na wyższe stawki. Resort opublikował limity, które weszły w życie i pokazują, że koszty tankowania ponownie idą w górę.
Ile zapłacimy za benzynę i diesla?
Ceny maksymalne benzyny oraz oleju napędowego zostały podniesione. Zmiany obejmują wszystkie kluczowe gatunki paliw:
- Benzyna 95 – maksymalnie 6,49 zł za litr (wzrost o kilka groszy).
- Benzyna 98 – najwyżej 7,30 zł za litr.
- Olej napędowy (diesel) – do 7,52 zł za litr.
Warto pamiętać, że ogłaszane przez resort kwoty to ceny maksymalne, a nie odgórnie narzucony sztywny cennik. Właściciel stacji może sprzedawać paliwo taniej, jednak przekroczenie wyznaczonego limitu grozi surowymi karami finansowymi sięgającymi nawet 1 miliona złotych.
Mechanizm CPN i tło rynkowe
Regulacje te funkcjonują w ramach przywróconego pakietu osłonowego „Ceny Paliwa Niżej” (CPN), który ma obowiązywać do końca sierpnia. Oprócz administracyjnych sufitów cenowych program uwzględnia czasowe obniżenie podatku VAT na paliwa z 23% do 8%. Rząd zdecydował się na ten krok ze względu na nieustabilizowaną sytuację geopolityczną oraz zawirowania na rynkach surowcowych, w tym napięcia wokół cieśniny Ormuz.
Mimo rządowych interwencji i kosztów sięgających setek milionów złotych z budżetu państwa, kierowcy z niepokojem patrzą w przyszłość. Analitycy rynkowi wskazują, że presja na krajowe rafinerie i stacje wciąż pozostaje wysoka, a wakacyjny ruch generuje ogromne zapotrzebowanie na paliwa.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE