Poniedziałkowe popołudnie przyniósł gwałtowne załamanie pogody w południowych i zachodnich regionach kraju. Przechodzący przez Polskę front atmosferyczny przyniósł ze sobą nawalne opady deszczu oraz silny wiatr, które w mgnieniu oka sparaliżowały życie w wielu miastach i mniejszych miejscowościach. Szczególnie trudna sytuacja wytworzyła się na Opolszczyźnie, Dolnym Śląsku oraz Górnym Śląsku, gdzie strażacy od samego popołudnia notują dziesiątki pilnych zgłoszeń.
Głuchołazy i powiat nyski pod wodą. „Historia znów się powtarza”
Najwięcej powodów do niepokoju mają mieszkańcy województwa opolskiego. Do godziny 18:00 tamtejsze służby ratunkowe interweniowały już ponad 50 razy, a lwią część tych zgłoszeń – bo aż 37 – odnotowano w samym powiecie nyskim. Szczególnie dramatyczne doniesienia napływają z Głuchołaz. Miasto, które boleśnie ucierpiało podczas wcześniejszych kataklizmów, znów zmaga się z żywiołem.
Lokalne ulewy sprawiły, że studzienki kanalizacyjne przestały odbierać nadmiar wody. Ulice w mgnieniu oka zamieniły się w rwące potoki, przez które z trudem przedzierają się kierowcy. Sytuację pogorszył fakt, że po wcześniejszym okresie bezkródesziwym wysuszona ziemia nie była w stanie przyjąć tak olbrzymiej ilości wody w tak krótkim czasie. Woda spływająca z okolicznych pól naniosła błoto i szlam na drogi oraz prywatne posesje. Dodatkowo w rejonie Bodzanowa i Rudawy doszło do wystąpienia z brzegów Potoku Bodzanowskiego, co skutkowało zalaniem kolejnych gospodarstw.
Interwencje strażaków i zniszczenia na Śląsku
Gwałtowne burze nie oszczędziły również sąsiedniego województwa śląskiego. Tam front przyniósł nie tylko ulewne deszcze, ale i silne porywy wiatru, które doprowadziły do zerwania kilkunastu dachów z budynków mieszkalnych i gospodarczych. Strażacy wyjeżdżają do wypompowywania wody z zalanych piwnic oraz usuwania wiatrołomów blokujących drogi.
Synoptycy z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej oraz Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wyemitowali pilne ostrzeżenia drugiego stopnia dla województw opolskiego i śląskiego, a także częściowo dla Małopolski i Dolnego Śląska. Alerte RCB przypominają o możliwych przerwach w dostawach prądu i apelują o unikanie otwartych przestrzeni. Prognozy wskazują, że front może przynieść jeszcze kolejne fale opadów, dlatego służby apelują do mieszkańców o szczególną ostrożność i zabezpieczenie mienia.
Źródło: Najnowsze wiadomości – TVN24

KOMENTARZE