Rafał Dunal o cyfrowej rewolucji i zagrożeniach w polskiej medycynie

Strona głównaZdrowie

Rafał Dunal o cyfrowej rewolucji i zagrożeniach w polskiej medycynie

Polski gigant backupu idzie w sztuczną inteligencję. Xopero przejmuje Vigil Guard
Wyższa emerytura za 800 zł? Nowa pułapka oszustów uderza w seniorów
Model Gemini wymknął się spod kontroli. Sztuczna inteligencja Google zhakowała realne firmy
Globalna panika w sieci przez luki w PHP. Rządy wyłączają serwery, administratorzy wzywani do natychmiastowej aktualizacji
Cisza po gigantycznym wycieku. Hakerzy od 19 milionów danych zapadli się pod ziemię
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Informatyzacja ochrony zdrowia na zakręcie

Od blisko ćwierćwiecza polski sektor medyczny próbuje nadążyć za cyfrowym światem. Jedną z postaci, która od lat przygląda się temu procesowi od podszewki, jest Rafał Dunal – prezes Polskiej Izby Informatyki Medycznej oraz ekspert z wieloletnim doświadczeniem wdrożeniowym w obszarze e-zdrowia.

Gdy systemy informatyczne przestają być jedynie wsparciem administracyjnym, a stają się krwiobiegiem szpitali, rośnie stawka. I rosną problemy. Jak celnie zauważa Dunal, polskie placówki medyczne stoją obecnie przed gigantycznym wyzwaniem związanym z kumulacją projektów finansowanych ze środków krajowych oraz unijnych, w tym z KPO. To istne informatyczne „tsunami”.

Cyfrowe tsunami i presja czasu

Pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy miały uzdrowić technologiczny dług polskich szpitali. Rzeczywistość okazuje się jednak bardziej prozaiczna i brutalna. Opóźnienia w uruchamianiu funduszy sprawiły, że menedżerowie placówek medycznych oraz dostawcy oprogramowania działają pod presją czasu, jakiej jeszcze nie było.

Wokół wielkich kontraktów narasta napięcie. Świadczeniodawcy coraz głośniej mówią o tym, że czują się zakładnikami dostawców rozwiązań IT, z kolei instytucje centralne wymagają natychmiastowych zmian systemowych. Brakuje wspólnego stołu i platformy realnego porozumienia.

Cyberbezpieczeństwo: Kiedy systemy stają się celem

Cyfryzacja ma jednak ciemną stronę, o której głośno mówi się w gabinetach zarządów. Współczesne szpitale w Polsce padają orężem setek, a nawet tysięcy prób cyberataków rocznie. Skala zagrożeń jest bezprecedensowa, o czym przypominają eksperti tacy jak Dunal, komentując masowe wycieki poufnych danych pacjentów.

— Skradzione gigabajty czy terabajty danych to dziś realny, namacalny problem — wskazują eksperci branżovii. Tajemnica lekarska w erze systemów legacy i dziurawych zabezpieczeń przestaje być nienaruszalna.

Co nas czeka?

Przed polską informatyką medyczną stoi bolesna weryfikacja. Z jednej strony mamy ambitne plany integracji danych, wdrażania sztucznej inteligencji w diagnostyce i unijne wymogi interoperacyjności (np. standardy FHIR). Z drugiej strony – zmęczone szpitale, dziurawe budżety i presję czasu. Bez sprawnej i prostej komunikacji między wszystkimi graczami na rynku, cyfrowy skok może skończyć się bolesnym lądowaniem.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: