Rewolucja w systemie ochrony zdrowia
Od początku 2026 roku polscy pacjenci zyskali narzędzie, które ma ostatecznie ukrócić problem wielomiesięcznych kolejek i zagubionych terminów. Centralna e-Rejestracja (CeR) to ogólnopolska platforma zintegrowana z systemem P1, która centralizuje wolne terminy do specjalistów oraz na badania profilaktyczne. Koniec z dzwonieniem od przychodni do przychodni w poszukiwaniu wolnego miejsca – państwowy system ma połączyć pacjentów bezpośrednio z bazami świadczeniodawców.
Jak działa Centralna e-Rejestracja w praktyce?
Zasada działania opiera się na prostych mechanizmach cyfrowych. Pacjent może zapisać się na wizytę na dwa główne sposoby:
- Online: Samodzielnie przez platformę Internetowe Konto Pacjenta (IKP) lub dedykowaną aplikację mobilną mojeIKP.
- Tradycyjnie: Bezpośrednio w placówce medycznej – telefonicznie lub osobiście, gdzie rejestratorka wprowadza dane do systemu CeR.
Co ważne, jeśli w wybranym ośrodku brakuje wolnych terminów, system oferuje tzw. poczekalnię. To wirtualna kolejka, która automatycznie monitoruje dostępność miejsc w kraju i przypisuje pacjentowi wizytę, gdy tylko inny chory zrezygnuje z terminu.
Harmonogram wdrożenia i kluczowe daty
Wprowadzanie systemu rozłożono na etapy, aby placówki medyczne zdążyły dostosować oprogramowanie gabinetowe:
- 1 stycznia 2026 r.: Wejście w życie ustawy nakładającej obowiązek integracji z CeR.
- 1 lipca 2026 r.: Ostateczny termin na podłączenie placówek realizujących kardiologię pierwszorazową, mammografię oraz testy HPV HR. Brak integracji oznacza brak refundacji świadczeń przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
- 1 sierpnia 2026 r.: Rozszerzenie systemu o kolejne specjalizacje ambulatoryjne, m.in. endokrynologię, nefrologię, pulmonologię czy choroby zakaźne.
Wyzwania i korzyści dla pacjentów
Resort zdrowia przekonuje, że cyfryzacja przyniesie przejrzystość. Narzędzie automatycznie wysyła powiadomienia SMS i e-mail z przypomnieniem o wizycie, co ma ograniczyć zjawisko tzw. phantom bookings – sytuacji, w których pacjenci rezerwują terminy w kilku miejscach naraz, a później nie odwołują wizyt, blokując dostęp innym. Choć początki integracji bywają trudne dla mniejszych przychodni obciążonych biurokracją, docelowo system ma objąć całą ambulatoryjną opiekę specjalistyczną, tworząc jednolite, sprawiedliwe rynkowo środowisko zapisów medycznych w Polsce.
Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE