Pijani flisacy na Dunajcu? Policyjna kontrola udaremniła rejs

Strona głównaRegion

Pijani flisacy na Dunajcu? Policyjna kontrola udaremniła rejs

Koszmar w Nowym Targu: Pijana kierująca ciągnęła psa na łańcuchu za autem
Wypadek ciężarówek na A1. Zablokowana trasa w kierunku Gdańska
Tragedia po weselu w Wadowicach: zarzuty dla sześciu mężczyzn, w tym policjanta

Wielka atrakcja Pienin pod czujnym okiem służb

Spływ przełomem Dunajca to żelazny punkt wizyty w Pieninach dla tysięcy turystów. Malownicze widoki, szum wody i sterowane z niezwykłą precyzją drewniane tratwy od lat przyciągają tłumy. Mało kto jednak zastanawia się nad tym, co dzieje się za kulisami tego bezpiecznego z pozoru widowiska – do momentu, gdy dochodzi do zdecydowanej interwencji służb. W środę, 18 sierpnia, nad brzegami rzeki doszło do akcji, która rzuca cień na powszechnie szanowany zawód flisaka.

W godzinach od 10:30 do 15:30 wspólne patrole Komisariatu Wodnego Policji w Krakowie, Posterunku w Łapszach Niżnych oraz strażnicy Pienińskiego Parku Narodowego wzięli pod lupę osoby odpowiedzialne za prowadzenie jednostek pływających. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić, czy sternicy tratw nie „płyną z prądem” w przenośni i dosłownie – badając ich stan trzeźwości na długo przed tym, jak na pokład wsiedli pierwsi pasażerowie.

Wyniki kontroli alkomatem: Od „poprawin” po niemal promil

Skontrolowano łącznie 48 flisaków. Większość z nich mogła pochwalić się nienaganną trzeźwością i świadomością ogromnej odpowiedzialności, jaka spoczywa na ich barkach. Niestety, nie obyło się bez czarnych owiec. Urządzenia pomiarowe wykazały obecność alkoholu u trzech sterników.

  • 47-letni flisak – w jego organizmie stwierdzono 0,22 promila alkoholu,
  • 51-letni flisak – badanie wykazało 0.24 promila,
  • 54-letni flisak – niechlubny rekordzista, u którego alkomat wskazał aż 0,97 promila.

Mężczyźni płynęli akurat w kierunku miejsca załadunku, co oznacza, że natychmiastowe działania mundurowych zapobiegły potencjalnej tragedii. Żaden z nietrzeźwych sterników nie zdążył zabrać na tratwę turystów.

Szybka reakcja policji i stowarzyszenia

Reakcja służb była natychmiastowa. Wszyscy trzej mężczyźni zostali odsunięci od dalszego kierowania jednostkami. Nałożono na nich również mandaty karne w wysokości 500 złotych każdy. To jednak nie koniec ich problemów zawodowych.

Na miejscu zdarzenia obecny był dyspozytor Polskiego Stowarzyszenia Flisaków Pienińskich. Przedstawiciel organizacji wprost zadeklarował, że oprócz kar finansowych od policji, wobec nieodpowiedzialnych sterników zostaną wyciągnięte surowe konsekwencje służbowe – zgodnie z wewnętrznym regulaminem stowarzyszenia. W tak hermetnym i opartym na tradycji środowisku utrata zaufania bywa boleśniejsza niż policyjny mandat.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: