Tragiczna katastrofa czarteru na Alasce. Nikt nie przeżył upadku maszyny koło stacji radarowej

Strona głównaŚwiat

Tragiczna katastrofa czarteru na Alasce. Nikt nie przeżył upadku maszyny koło stacji radarowej

Awantura w Gabinecie Owalnym. Donald Trump kazał uciszyć się dziennikarce CNN, a Biały Dom uderzył w jej dzieci
Brytyjski premier dał się nabrać oszustu. Myślał, że pisze z Białym Domem
Napięcia wokół cieśniny Ormuz. Donald Trump komentuje sytuację i stawia warunki

Czarna czwartek w amerykańskim stanie Alaska

W czwartkowe popołudniowe godziny w zachodniej części Alaski doszło do dramatycznej katastrofy lotniczej. Dwusilnikowy samolot czarterowy typu Cessna 441, należący do firmy Security Aviation, rozbił się w surowych i trudno dostępnych terenach w pobliżu lotniska obsługującego wojskową stację radarową dalekiego zasięgu Cape Newenham.

Służby ratunkowe nie miały dobrych wieści. Amerykańskie dowództwo wojskowe oraz federalni śledczy oficjalnie potwierdzili, że w wyniku wypadku zginęły wszystkie osoby znajdujące się na pokładzie.

Przebieg lotu i bilans ofiar

Maszyna wystartowała z międzynarodowego portu lotniczego w Anchorage — największym mieście regionu. Cel podróży znajdował się około 725 kilometrów na zachód. Do tragedii doszło tuż przed godziną 12:15 czasu lokalnego, w momencie gdy załoga przygotowywała się do manewru lądowania.

Na pokładzie śmiertelnego rejsu podróżowało łącznie osiem osób:

  • dwóch doświadczonych członków załogi (pilotów),
  • sześciu pasażerów realizujących misję w tym odległym zakątku.

Jak przekazał Clint Johnson, szef alaskańskiego oddziału Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu (NTSB), ze względu na specyfikę miejsca katastrofy dostęp do wraku był mocno utrudniony. Lotnisko w Cape Newenham, zarządzane przez Pacific Air Forces Regional Support Center, obsługuje głównie loty wojskowe oraz specjalnie zatwierdzone rejsy kontraktowe.

Reakcja władz i śledztwo

Wiadomość o śmierci ludzi poruszyła lokalną społeczność oraz amerykańskich polityków. Generał porucznik Robert Davis z Sił Powietrznych USA wydał specjalne oświadczenie, w którym określił to zdarzenie jako „pustoszarpiącą stratę dla wojskowej rodziny oraz społeczności, którym na co dzień służą”. Kondolencje rodzinom ofiar złożyła m.in. senator z Alaski Lisa Murkowski, podkreślając wysokie kwalifikacje pilotów latających w tym rejonie.

Akcję poszukiwawczo-ratowniczą natychmiast po zgłoszeniu koordynowało centrum Alaska Rescue Coordination Center przy wsparciu Straży Przybrzeżnej oraz policji stanowej. Obecnie główne wysiłki skupiają się na zabezpieczeniu dowodów. Śledztwo ma wyjaśnić, czy bezpośrednią przyczyną tragicznego finału były kapryśne i surowe warunki pogodowe, czy też awaria techniczna maszyny.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: