Czarna środa w Sofii. Polscy pięściarze bez ani jednej wygranej
Środowe starcia na mistrzostwach Europy w boksie olimpijskim w Sofii zapisały się w czarnych barwach dla całej naszej reprezentacji. Podopieczni trenera Tomasza Dylaka w decydującej fazie turnieju zamknęli bilans pojedynków w najgorszy możliwy sposób. Biało-Czerwoni stoczyli w środę siedem walk i wszystkie przegrali.
Tym samym polska kadra wraca z bułgarskiego ringów z dorobkiem czterech brązowych medali. Co istotne, cały ciężar sukcesu wzięły na siebie kobiety – męska część reprezentacji pożegnała się z czempionatem z pustymi rękami.
Wszystkie medale w rękach kobiet. Faworyci zawiedli
Przed rozpoczęciem imprezy w stolicy Bułgarii selekcjoner liczył na solidny, zrównoważony dorobek medalowy. Rzeczywistość brutalnie zweryfikowała te plany. Choć w gronie reprezentantek Polski nie brakowało głośnych nazwisk, turniej szybko przestał układać się po ich myśli. Wcześniej z turniejem pożegnała się m.in. wicemistrzyni olimpijska Julia Szeremeta, która potknęła się już na pierwszej przeszkodzie.
Ostatecznie na najniższym stopniu podium mistrzostw Europy stanęły cztery polskie zawodniczki:
- Angelika Krysztoforska (kategoria 48 kg)
- Natalia Kuczewska (kategoria 51 kg)
- Kinga Krówka (kategoria 65 kg)
- Elżbieta Wójcik (kategoria 80 kg)
Wszystkie one zakończyły swoje zmagania na etapie półfinałów, w których musiały uznać wyższość rywalek. Szczególnie dramatyczny przebieg miała walka Elżbiety Wójcik z Turczynką Havvanur Kethudą, w której Polka po twardej i pełnej spięć batalii została dwukrotnie liczona w drugiej rundzie, co zmusiło sędziów do przerwania pojazdu przed czasem. Z kolei Natalia Kuczewska trafiła na utytułowaną wicemistrzynię olimpijską z Paryża, Hatice Akbas, przegrywając jednogłośnie na punkty.
Mężczyźni bez strefy medalowej
Wśród panów nastroje są jeszcze gorsze. Nadzieje na krążki w sesjach ćwierćfinałowych pogrzebali m.in. Paweł Brach (60 kg) oraz debiutujący na imprezie tej rangi Michał Pierzchała (80 kg). Mimo ambitnej postawy i momentami zaciętych bojów z silnymi rywalami z Ukrainy czy Rosji, Polacy musieli przełknąć gorycz porażki, odpadając w czołowej ósemce turnieju.
Broszka z brązowych medali Polek udowadnia jednak, że żeńska część kadry wciąż trzyma wysoki, europejski poziom, podczas gdy przed sztabem szkoleniowym stoi ogrom pracy nad odbudową formy męskiej reprezentacji przed kolejnymi wyzwaniami w cyklu olimpijskim.

KOMENTARZE