Nietypowy pożar w Tatrach: Służby ratunkowe ugaszyły ogień w rejonie Morskiego Oka

Strona głównaRegion

Nietypowy pożar w Tatrach: Służby ratunkowe ugaszyły ogień w rejonie Morskiego Oka

Dziecko spadło z piątego piętra w Łomży. Sąsiedzi uratowali 4-latkę, matka usłyszała zarzuty
Siergiej Własienko nie żyje. Rosyjski opozycjonista znaleziony w Warszawie
Pijany traktorzysta szalał na drodze. Miał ponad 3 promile i dożywotni zakaz
Groźny incydent w Jeleniej Górze: Potężne drzewo runęło wprost na osobowe auto
Tragedia w Rabce-Zdroju bez finału przed sądem. Prawomocna decyzja w sprawie śmierci trzech osób

W rejonie Włosienicy niedaleko Morskiego Oka doszło do niecodziennego pożaru lasu, do którego ugaszenia konieczny był desant strażaków ze śmigłowca TOPR oraz wykorzystanie specjalistycznego drona.

We wtorkowe popołudnie ratownicy Tatrzańskiego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego zauważyli gęste zadymienie w trudno dostępnym terenie leśnym tuż przed Morskim Okiem, niedaleko granicy ze Słowacją. O sytuacji natychmiast zaalarmowano zakopiańską straż pożarną.

Przebieg akcji gaśniczej w Tatrach

Z uwagi na górzyste ukształtowanie terenu i dużą odległość od szlaków, dotarcie do ogniska pożaru tradycyjną drogą lądową było niemożliwe. W akcji wzięły udział następujące siły i środki:

  • Śmigłowiec TOPR: Przetransportował na miejsce dwóch strażaków, którzy zostali zdesantowani bezpośrednio w rejonie zadymienia.
  • Samochody gaśnicze: Dwa wozów bojowe dotarły drogą prowadzącą w rejon Polany Włosienicy, stanowiąc zaplecze logistyczne.
  • Dron ratowniczy: Wyposażony w podwieszany zbiornik o pojemności 30 litrów, transportował wodę z wozów strażackich wprost na pogorzelisko.

Zdesantowani strażacy przy użyciu piły elektrycznej usunęli nadpalone drzewo, a następnie dokładnie obkopali i przelali wodą całą powierzchnię zagrożoną ogniem. Dzięki błyskawicznej reakcji służb ogień objął zaledwie niewielki fragment ściółki i wnętrze jednego pnia, nie doprowadzając do większego pożaru.

Dlaczego ten pożar był wyjątkowy?

Przedstawiciele straży pożarnej podkreślają, że zdarzenie miało nietypowy charakter. „Na takich wysokościach w polskiej części Tatr wcześniej nie dochodziło do tego typu pożarów” – zaznaczył brygadier Krzysztof Leja, rzecznik zakopiańskiej straży pożarnej.

Wstępne ustalone okoliczności wskazują, że przyczyną pojawienia się ognia mogło być uderzenie pioruna, ponieważ w poprzedzających dobie nad regionem przetaczały się burze z wyładowaniami atmosferycznymi. Słowackie stoki Tatr z uwagi na mocniejsze nasłonecznienie borykają się z takimi zagrożeniami częściej, jednak w polskich Tatrach wysoka wilgotność lasów zazwyczaj skutecznie chroni przed ogniem. Szybka interwencja zapobiegła ekologicznej katastrofie.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: