Gdy woda znika, przeszłość upomina się o swoje
Wrzesień 2026 roku przynosi dramatyczne widoki z południa Polski. Długotrwała susza hydrologiczna i niewielkie dopływy sprawiły, że poziom wód w Jeziorze Czorsztyńskim drastycznie spadł. Cofająca się linia brzegowa odsłoniła to, co przez dekady spoczywało bezpiecznie pod taflą wody – rozległe, popękane dno oraz fundamenty dawnej wsi Stare Maniowy.
To niecodzienny, wręcz surwiwalowy pejzaż. Zamiast tafli jeziora turystom ukazały się zarysy dawnych dróg, fragmenty posadzek oraz betonowe i kamienne ślady gospodarstw, które zniknęły z powierzchni ziemi w latach 90. XX wieku.
Cena za bezpieczeństwo doliny Dunajca
Przypomnijmy: malowniczy Zbiornik Czorsztyński powstał jako gigantyczna inwestycja retencyjna i przeciwpowodziowa. Budowa zapory wodnej w Niedzicy, prowadzona od lat 70. do 90., miała uregulować kapryśne koryto Dunajca. Koszt tego projektu był jednak ogromny dla lokalnej społeczności.
Istniejąca od XIV wieku wieś Stare Maniowy została wówczas skazana na zagładę. Zabudowania rozebrano, a mieszkańców przesiedlono na wyżej położone, południowe zbocza Gorców, gdzie wyrosły nowe Maniowy. Dziś dawna historia wraca jak bumerang. Choć podobne odsłonięcia dna odnotowywano już m.in. w 2016 i 2025 roku, tegoroczna skala robi piorunujące wrażenie.
Spacer po dnie bywa śmiertelnie groźny
Odsłonięte dno akwenu działa jak magnes na ciekawskich spacerowiczów i poszukiwaczy mocnych wrażeń. Wielu chce na własne oczy zobaczyć zatopiony świat i zrobić efektowne zdjęcia. Służby ratunkowe ostrzegają jednak przed skrajną bezmyślnością.
Lokalne władze gminy Czorsztyn oraz strażacy ochotnicy z OSP Maniowy apelują o rozsądek. Wilgotny muł i grząskie, piaszczyste podłoże na dnie zbiornika kryją w sobie pułapki. Służby musiały już interweniować i wyciągać z opresji osoby, które zbytnio zbliżyły się do grząskich fragmentów dawnych dróg i ugrzęzły w błocie. Piękne widoki i lekcja historii na żywo mogą szybko zamienić się w poważne kłopoty.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE