ZUS podsumował zwolnienia lekarskie w Polsce. Mniej L4, ale wciąż chorujemy długo

Strona głównaPraca

ZUS podsumował zwolnienia lekarskie w Polsce. Mniej L4, ale wciąż chorujemy długo

Wyższa emerytura za 800 zł? Nowa pułapka oszustów uderza w seniorów
Zaostrzone kontrole L4 i nowe statystyki ZUS: Co musisz wiedzieć o zwolnieniach
Mały dokument, wielkie oszczędności: co naprawdę kryje legitymacja emeryta?

Najnowsze dane Zakładu Ubezpieczeń Społecznych za pierwsze półrocze 2026 roku rzucają zupełnie nowe światło na nawyki absencyjne Polaków. Choć liczba wystawionych zaświadczeń lekarskich spadła, łączna liczba dni spędzonych na zwolnieniach pozostaje na niemal niezmienionym, bardzo wysokim poziomie. Co dokładnie dzieje się w polskim systemie ochrony zdrowia i na co najczęściej chorujemy?

Mniej dokumentów, ale dłuższe nieobecności

W okresie od stycznia do czerwca 2026 roku lekarze wystawili w Polsce 14,1 miliona zwolnień lekarskich. Oznacza to spadek o 2,7 proc. w porównaniu do analogicznego okresu roku poprzedniego, kiedy to odnotowano 14,5 miliona zaświadczeń.

Na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać, że pracownicy rzadziej chorują i szybciej wracają do obowiązków. Nic bardziej mylnego. Łączna liczba dni absencji chorobowej wyniosła w tym samym czasie aż 147,7 miliona dni – czyli zaledwie o 0,3 proc. mniej niż rok wcześniej. Przeciętne pojedyncze zwolnienie z powodu własnej choroby trwało blisko 11 dni (dokładnie 10,81 dnia). Statystyczna osoba korzystająca z L4 spędziła poza pracą blisko 25 dni.

Co wyłącza Polaków z pracy? Kręgosłup i psychika

Sezonowe infekcje, przeziębienia czy grypa tracą na znaczeniu w statystykach ZUS. W czerwcu 2026 roku z powodu COVID-19 wystawiono zaledwie ok. 300 zwolnień, a grypy – niespełna 900. Gdzie zatem uciekają miliony dni roboczych? Główne powody absencji to:

  • Choroby układu mięśniowo-szkieletowego i tkanki łącznej (problemy z kręgosłupem, stawy) – odpowiadające za 21,6 miliona dni nieobecności.
  • Zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania (w tym depresja i stany lękowe) – generujące 18,2 miliona dni przerwy w pracy.
  • Urazu, zatrucia i skutki czynników zewnętrznych – blisko 17,2 miliona dni absencji.

Eksperci zwracają uwagę na wyraźny wzrost popularności zwolnień trwających od 11 do 30 dni (29,3 proc. wszystkich zaświadczeń). Coraz częściej też sięgamy po krótkie, 1-dniowe lub 5-dniowe L4, jednak to dłuższe rekonwalescencje realnie obciążają gospodarkę. Warto też dodać, że ponad 56 proc. wszystkich zwolnień z tytułu własnej choroby trafia do kobiet.

Nowe przepisy i kontrole ZUS

Omawiane dane zbiegają się w czasie z głębokimi zmianami w prawie. Wprowadzone w 2026 roku regulacje precyzują zasady kontroli oraz definicje pracy zarobkowej i aktywności niezgodnej z celem zwolnienia. Dodatkowo mniejsze firmy (zatrudniające do 20 osób) zyskały uprawnienia do samodzielnego sprawdzania pracowników przebywających na L4, co ma ukrócić nadużycia w systemie.

Źródło: www.rynekzdrowia.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: