Przesłuchanie głowy państwa w tle sporu o Trybunał Konstytucyjny. Karol Nawrocki odpowiada prokuraturze

Strona głównaPolityka

Przesłuchanie głowy państwa w tle sporu o Trybunał Konstytucyjny. Karol Nawrocki odpowiada prokuraturze

Prezydent Karol Nawrocki blokuje „lex szarlatan”. Ustawa trafia do Trybunału Konstytucyjnego
Skolim zaśpiewa w Juracie. W Pałacu Prezydenckim wrze po decyzji o koncercie
Młodzi murem za prezydentem? Sondaż pokazuje zaskakujące notowania Karola Nawrockiego

Śledztwo wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w nową fazę

Wszystko zaczęło się od zawiadomienia złożonego przez sędziów TK Magdalenę Bentkowską i Dariusza Szostka. Sprawa, którą Prokuratura Krajowa wszczęła 21 kwietnia, dotyczy wydarzeń wokół czwórki sędziów wybranych przez Sejm 13 marca: Marcina Dziurdy, Krystiana Markiewicza, Anny Korwin-Piotrowskiej oraz Macieja Taborowskiego. Śledczy badają wątek niedopuszczenia ich do orzekania oraz nieodebrania od nich ślubowania przez prezydenta, który nie zaprosił ich wówczas do Pałacu Prezydenckiego.

Do tej pory w ramach postępowania przesłuchano ponad 40 świadków, w tym urzędników Kancelarii Prezydenta oraz samego Trybunału, a także zabezpieczono kluczową dokumentację. Jak poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratora Generalnego prok. Anna Adamiak oraz minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, zgromadzony materiał dowodowy sprawił, że kolejnym krokiem ma być przesłuchanie samej głowy państwa.

Prezydent odpowiada: „Zapraszam śledczych”

Reakcja prezydenta Karola Nawrockiego na ruch śledczych pojawiła się błyskawicznie. W wypowiedzi dla mediów polityk zadeklarował pełną gotowość do współpracy, choć nie szczędził ostrych słów pod adresem obecnego obozu władzy.

Dojdzie z całą pewnością do takiego przesłuchania, ale uznaję, że jest to obciążające dla obecnej władzy i niepoważne dla państwa polskiego – skomentował Karol Nawrocki. – Prezydent ma dużo więcej spraw, zagadnień, w tym na arenie międzynarodowej, niż odpowiadanie na urojenia ministra sprawiedliwości, ale, oczywiście, prokurator usłyszy ode mnie, że wszystkie decyzje podejmuję sam. Zapraszam śledczych w tej sprawie. Jestem obywatelem jak każdy inny i odpowiem na wszystkie pytania.

Prezydent podkreślił również, że w swojej kadencji ma już pewne doświadczenia z organami ścigania. Przypomniał niedawne, trwające ponad dwie godziny przesłuchanie w innej sprawie, które ostatecznie zostało umorzone. Żartobliwie dodał, że biorąc pod uwagę liczbę inicjowanych postępowań, być może pobije rekord w częstotliwości składania wyjaśnień przez urzędującego prezydenta.

Polityczne tło i przepychanki wokół TK

Sytuacja wokół Trybunału Konstytucyjnego od miesięcy rozgrzewa polską scenę polityczną do czerwoności. Prokuratura bada, czy w przypadku zablokowania nowych sędziów doszło do przekroczenia uprawnień lub niedopełnienia obowiązków. Z kolei otoczenie prezydenta i sam Karol Nawrocki przekonują, że działania śledczych mają charakter polityczny i stanowią element presji wywieranej przez rząd Donalda Tuska na instytucje państwowe.

Prokuratura zwróciła się oficjalnie do kancelarii głowy państwa z prośbą o wskazanie dogodnego terminu i miejsca przeprowadzenia czynności. Wygląda więc na to, że spotkanie śledczych z prezydentem w charakterze świadka jest tylko kwestią czasu – a polityczne echa tej konfrontacji z pewnością szybko nie cichną.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: