Geograficzna rewolucja w stylu Donalda Trumpa
W środę, 2 września 2026 roku, amerykańska scena polityczna i rynki międzynarodowe zwróciły oczy w stronę kolejnego niespodziewanego pomysłu Białego Domu. Prezydent USA Donald Trump za pośrednictwem platformy Truth Social rzucił ideę, która błyskawicznie obiegła światowe media: czy kluczowy, globalny szlak handlowy powinien zmienić nazwę?
Chodzi o strategiczną Cieśninę Ormuz, o którą od miesięcy toczy się zacięty konflikt na Bliskim Wschodzie. Amerykański przywódca zasugerował, by akwen przemianować na „Cieśninę Trumpa” (ang. Trump Strait). Jak argumentował, miejsce to – podob jak całe Stany Zjednoczone – stało się „gorętsze niż kiedykolwiek wcześniej”.
Kto naprawdę rządzi na wodach?
Prezydent nie ukrywa, że jego zdaniem tradycyjna nazwa traci rację bytu w obliczu nowej rzeczywistości geopolitycznej. Wpis Trumpa bezpośrednio nawiązuje do trwającej od przełomu lutego i marca wojny z Iranem. Waszyngton twardo stoi na stanowisku, że to siły amerykańskie sprawują faktyczną kontrolę nad tym morskim gardłem, przez które przepływają miliony baryłek ropy.
Choć Teheran nie składa broni, a w regionie regularnie dochodzi do niebezpiecznych incydentów (m.in. niedawnego ostrzelania saudyjskiego tankowca, w którym zginęło dwóch marynarzy), statki coraz śmielej wracają na szlak. Z danych przedstawionych przez ministra energii USA, Chrisa Wrighta, wynika, że w poniedziałek przez cieśninę przedostały się jednostki przewożące łącznie 17 milionów baryłek surowca. To najwyższy wynik od wybuchu tegorocznego konfliktu, choć do przedwojennej normy wynoszącej ok. 20 mln baryłek dziennie jeszcze trochę brakuje.
Kolejna zmiana na mapie świata?
Pojawienie się pomysłu z „Cieśniną Trumpa” nikogo znającego styl obecnego gospodarza Białego Domu nie powinno jednak mocno dziwić. Administracja USA udowodniła już wcześniej, że ma luźny stosunek do historycznych nazw geograficznych. Warto przypomnieć, że w 2025 roku zatwierdzono przemianowanie Zatoki Meksykańskiej na Zatokę Ameryki, a niedawno – w ramach potyczek handlowych z Kanadą – zmieniono nazwę historycznego jeziora Ontario na Lake America.
Czy luźna wrzutka na portalu społecznościowym przerodzi się w oficjalny dekret? Czas pokaże. Na razie świat z niepokojem i przymrużeniem oka obserwuje, jak polityka międzynarodowa miesza się z bezkompromisowym PR-em amerykańskiego lidera.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE