Pilny kontakt Warszawy z Kwaterą Główną Sojuszu
Nadchodzące miesiące przyniosą gwałtowny wzrost napięcia w naszej części Europy. Premier Donald Tusk odbył kluczową rozmowę telefoniczną z sekretarzem generalnym NATO Markiem Rutte. Tematem numer jeden była aktualna sytuacja na froncie ukraińsko-rosyjskim oraz rosnące ryzyko rozlewu konfliktu. Wnioski, jakie płyną z tej analizy, nie pozostawiają złudzeń: Moskwa nie zamierza zwalniać tempa.
– Tak jak ostrzegałem, eskalacja ze strony Rosji postępuje – napisał szef polskiego rządu w mediach społecznościowych, relacjonując przebieg konsultacji z szefem Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Najbliższe pół roku będzie rozstrzygające
Zdaniem polskich władz i sojuszników wchodzimy w absolutnie krytyczną fazę. Czas, który dzieli nas od najbliższych miesięcy, zadecyduje o stabilności całego regionu. Najbliższe pół roku będzie całkowicie rozstrzygające, a polskie służby oraz struktury NATO muszą zachować maksymalną czujność wobec scenariuszy, które do niedawna wydawały się czystą abstrakcją.
W obliczu napływających danych wywiadowczych – w tym niedawnych sygnałów m.in. z Waszyngtonu dotyczących możliwych próśb o testowanie determinacji Zachodu przez Kreml – Margines błędu drastycznie się kurczy. – Nie możemy wykluczyć prowokacji ze strony Rosji wobec któregoś z członków NATO – ostrzegł wprost premier Tusk. Zagrożenie dotyczy nie tylko samej linii frontu, ale potencjalnie również państw leżących na wschodniej flance.
Potrzeba potężnego wsparcia w powietrzu
Kluczem do powstrzymania rosyjskiego pochodu pozostaje sytuacja w ukraińskiej przestrzeni powietrznej. Premier zwrócił uwagę, że Kijów pilnie potrzebuje wzmocnienia obrony przeciwlotniczej i przeciwrakietowej. To zresztą nie tylko kwestia przetrwania napadniętego kraju, ale fundamentalny element tarczy ochronnej dla całej Europy.
- Eskalacja: Rosja systematycznie zwiększa presję militarną.
- Horyzont czasowy: Najbliższe 6 miesięcy zdefiniuje architekturę bezpieczeństwa na lata.
- Solidarność europejska: Wzmocnienie Ukrainy w powietrzu to obowiązek państw Europy.
Twarda rzeczywistość wojenna sprawia, że politycy coraz głośniej mówią o konieczności przestawienia gospodarek i struktur obronnych w tryb podwyższonej gotowości. Pytanie nie brzmi już czy, ale gdzie i kiedy Kreml spróbuje przetestować solidarność paktu północnoatlantyckiego.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE