30 sierpnia 2026 roku przyniosło niespodziewany zwrot akcji w trwającym od miesięcy, głębokim paraliżu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Siedmioro sędziów TK wybranych przez obecną większość sejmową wydało wspólne, niezwykle ostre oświadczenie. Wprost domagają się w nim „jak najszybszego” wykonania postanowienia Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 5 maja 2026 r. oraz dopuszczenia do orzekania czworga pomijanych dotąd kolegów.
Kości niezgody: Ślubowanie, prezydent i decyzje prezesa Święczkowskiego
Przypomnijmy: 13 marca 2026 roku Sejm wybrał nowych sędziów do Trybunału, próbując uregulować sytuację w pogrążonej w chaosie instytucji. Szybko jednak okazało się, że polska scena polityczna i pałacowe gabinety mają na ten temat zupełnie inne zdanie. O ile część sędziów – m.in. Magdalena Bentkowska, Dariusz Szostek czy Sławomir Patyra – zdołała złożyć przysięgę przed prezydentem Karolem Nawrodzkim i zasiadła do orzekania, o tyle sytuacja pozostałej czwórki utknęła w martwym punkcie.
Prof. Krystian Markiewicz, prof. Marcin Dziurda, prof. Maciej Taborowski oraz sędzia Anna Korwin-Piotrowska nie doczekali się zaproszenia z Pałacu Prezydenckiego. W tej sytuacji 9 kwietnia zorganizowali ślubowanie w sejmowej Sali Kolumnowej, składając formułę „wobec prezydenta” i przesyłając papiery do Kancelarii Prezydenta. Prezes TK Bogdan Święczkowski uznał ten ruch za nieważny i zablokował im wstęp do sal rozpraw.
„Bezprawne niedopuszczanie” i krzyk o niezawisłość
Teraz ta linia podziału pęka od środka. Sygnatariusze niedzielnego oświadczenia nie patyczkują się w słowach, pisząc wprost o „bezprawnym niedopuszczaniu do orzekania” czworga sędziów. Wskazują, że polityczne utarczki i komentarze osób pełniących najwyższe funkcje w państwie nie mają dla nich żadnego znaczenia.
„Zgodnie z rotą ślubowania, które złożyliśmy, służymy tylko Narodowi, jesteśmy niezawiśli i podlegamy wyłącznie Konstytucji” – czytamy w dokumencie podpisanym przez siedmioro sędziów: Magdalenę Bentkowską, Marcina Dziurdę, Annę Korwin-Potrowską, Krystiana Markiewicza, Sławomira Patyrę, Dariusza Szostka oraz Macieja Taborowskiego.
Pierwszy krok do normalności czy kolejna odsłona wojny na górze?
Autorzy apelują do wszystkich organów państwa o natychmiastowe wdrożenie unijnych i europejskich standardów oraz uszanowanie majowego postanowienia ETPC. Ich zdaniem to absolutne minimum, bez którego nie ma mowy o jakiejkolwiek odbudowie zaufania do TK.
Czy władze w Warszawie posłuchają tego głosu? Sprawa jest tym bardziej nabrzmiała, że rząd cały czas szuka wyjścia z impasu, a w tle pojawiają się kolejne roszady kadrowe, w tym planowane przejście ministra Macieja Berka do grona kandydatów na sędziów. Jedno jest pewne: presja przeniosła się z ulicy i sejmowych kuluarów bezpośrednio w mury samego Trybunału.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE