Wirtualny Matrix dla owadów staje się rzeczywistością
Gdy międzynarodowe zespoły naukowców opublikowały szczegółowy konektom muszki owocowej (Drosophila melanogaster) — mapę obejmującą około 166 tysięcy neuronów oraz dziesiątki milionów połączeń synaptycznych — świat technologiczny ruszył w nieznane. Otwarta publikacja danych z projektów takich jak FlyWire otworzyła drzwi do eksperymentów, o których do niedawna można było przeczytać wyłącznie w książkach science-fiction.
Programiści z całego globu pobierają cyfrowy schemat układu nerwowego owada i wdrażają go do niezależnych symulacji. W efekcie powstały wirtualne środowiska, w których biologiczny kod steruje cyfrowym ciałem. Bez tradycyjnego, skomplikowanego trenowania sztucznej inteligencji za pomocą uczenia maszynowego, zmapowany mózg zaczął przetwarzać sygnały sensoryczne i generować ruchy.
Od parkowania aut po strzelanie w Doomie
Zabawa z otwartym kodem źródłowym mózgu szybko wykroczyła poza ramy standardowych laboratoriów akademickich. Społeczność programistów zaczęła podłączać cyfrowy konektom do zaskakujących platform:
- Gra DOOM: W projekcie znanym jako DOOMFLY obraz z kultowej strzelanki przesyłany jest do wirtualnych „neuronów wzrokowych”, a reakcje sieci napędzają ruch i akcję postaci.
- Symulacje motoryzacyjne: Klon owada testowany jest w środowiskach fizycznych typu MuJoCo, gdzie próbuje radzić sobie z prostymi zadaniami ruchowymi.
- Rynki finansowe: W jednym z najbardziej osobliwych eksperymentów wirtualna muszka otrzymała do dyspozycji budżet 100 dolarów i możliwość podejmowania decyzji na rynku kryptowalut. Przez pewien moment jej portfel zanotował symboliczny zysk, zanim rynkowe wahania zrobiły swoje.
Gdzie przebiega granica świadomości?
Choć eksperymenty mają często luźny, wręcz eksperymentalny charakter, wywołują gorące dyskusje w środowiskach bioetyków i neurobiologów. Pojawiają się pytania o to, czy skopiowanie biologicznej struktury i zamknięcie jej w cyfrowej symulacji przybliża ludzkość do koncepcji transferu świadomości.
Eksperti studzą jednak nadmierny optymistyczny entuzjazm. Przypominają, że chociaż układ nerwowy muszki owocowej imponuje stopniem złożomości, wciąż dzieli go przepaść od ludzkiego mózgu dysponującego ponad 86 miliardami neuronów. Mimo to, miniaturowe modele dostarczają bezcennej wiedzy, która w przyszłości może zrewolucjonizować nie tylko medycynę, ale i architekturę nowoczesnych modeli AI.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE