Zuchwała kradzież i gigantyczne straty
To historia, która obnaża porażającą bezmyślność ludzką. W środę, **16 września 2026 roku**, w rejonie ulicy Wojewódzkiej w Katowicach doszło do zdarzenia, które wstrząsnęło regionalnym transportem. Dwóch mieszkańców miasta postanowiło dorobić na złomie. Ich celem stały się kluczowe dla bezpieczeństwa **cztery kable zasilające urządzenia sterowania ruchem kolejowym (SRK)**.
Złodzieje sprawnie wycięli fragmenty przewodów i odsprzedali je w pobliskim skupie. Ile na tym zarobili? Kwota poraża w zestawieniu ze skalą zniszczeń. Za metal uzyskali dokładnie **144 złote i 30 groszy**.
Paraliż całego regionu i tysiące wściekłych podróżnych
Konsekwencje amatorskiego skoku przerosły najczarniejsze scenariusze. Awaria rozpoczęła się tuż nad ranem, około godziny **3:00**. Stacja w Katowicach została całkowicie odcięta od świata. Nawet po częściowym przywróceniu ruchu, utrudnienia rozlały się na cały Śląsk – od Chorzowa po Mysłowice.
Oficjalne statystyki PKP i prokuratury pokazują miażdżącą skalę problemu:
- **649 pociągów** zanotowało poważne opóźnienia,
- łączny czas spóźnień przekroczył **13 tysięcy minut (ponad 21 godzin)**,
- całkowicie odwołano **76 kursów** (w tym 44 na pełnych trasach).
Tysiące pasażerów utknęło na peronach, spóźniło się do pracy, szkół czy na ważne spotkania. A wszystko to dla zysku rzędu kilkudziesięciu złotych na głowę.
Są zarzuty i wniosek o areszt
Służby zadziałały błyskawicznie. Kryminalni z Katowic szybko namierzyli podejrzanych – 50- i 55-latka. Podczas przesłuchania zatrzymani **przyznali się do winy** i potwierdzili, że motywem był czysty rabunek.
Śledczy nie mieli litości. Mężczyźni usłyszeli poważne zarzuty kradzieży oraz niszczenia infrastruktury o znaczeniu strategicznym dla bezpieczeństwa publicznego. Prokuratura skierowała do sądu wniosek o **tymczasowe aresztowanie** sprawców. Zgodnie z polskim kodeksem karnym za zamach na elementy sieci kolejowej grozi **nawet do 8 lat pozbawienia wolności**.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE