Tajemnice Spalonego Miasta wciąż żyją
Na początku września 2026 roku świat obiegły niezwykłe wieści z południowo-wschodniego Iranu. Podczas 21. sezonu wykopalisk na słynnym, wpisanym na listę UNESCO stanowisku Shahr-i Sokhta – znanym powszechnie jako Spalone Miasto – archeolodzy natrafili na znalezisko, które rzuca zupełnie nowe światło na codzienne życie ludzi w III tysiącleciu p.n.e.
Zespół badawczy pod kierunkiem Rouhollaha Shiraziego odkrył tam nieznany wcześniej typ gry planszowej, której wiek szacuje się na około 4600 lat. To epoka brązu w czystej postaci. Czas, kiedy koło dopiero zyskiwało na znaczeniu, a potężne cywilizacje dopiero budowały swoje fundamenty.
Rozrywka elit i prostych ludzi
Nowo odkryta planszówka różni się od innych artefaktów tego typu znajdowanych wcześniej na Bliskim Wschodzie. Choć szczegółowe zasady i kompletna mechanika gry nie zostały jeszcze w pełni opublikowane przez naukowców, pewne jest jedno: mieszkańcy starożytnego Spalonego Miasta potrafili doskonale się nudzić i… doskonale ten czas organizować.
Warto przypomnieć, że to nie pierwszy taki skarb z tego regionu. Już w 1977 roku włoska misja archeologiczna odkopała w Shahr-i Sokhta planszę do gry wraz z 27 pionkami i kośćmi, datowaną na lata 2600–2400 p.n.e. Tamten zestaw natychmiast skojarzono z legendarną Królewską Grą z Ur. Nowe znalezisko udowadnia jednak, że kultura gier planszowych na Wyżynie Irańskiej była o wiele bogatsza i bardziej zróżnicowana, niż przypuszczano.
Co jeszcze skrywał piasek pustyni?
Wykopaliska w Shahr-i Sokhta to jednak nie tylko sama planszówka. Pustynny, niezwykle suchy klimat tego regionu zadziałał jak naturalna kapsuła czasu. Oprócz gry archeolodzy wyciągnęli z ziemi:
- Grawerowany grzebień z kości – unikalny przedmiot, który nie ma bliskich odpowiedników w regionie.
- Organiczne resztki – doskonale zachowane fragmenty tkanin, skóry oraz… skorupki jaj.
- Nieznane dotąd formy pochówków, które pozwolą zrekonstruować ówczesne rytuały pogrzebowe.
Prace w strefie mieszkalnej i na cmentarzysku wciąż trwają. Choć minęło niemal pięć tysiącleci, materialne ślady ludzkiej obecności – chęć rywalizacji, dbałość o wygląd czy codzienne nawyki żywieniowe – przetrwały pod warstwą piasku, przypominając nam, że dawni mieszkańcy Iranu byli dokładnie tacy sami jak my.
Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE