Śmierć Jana Frycza porusziła polskie środowisko artystyczne. Wybitnego aktora żegnają przyjaciele

Strona głównaLudzie

Śmierć Jana Frycza porusziła polskie środowisko artystyczne. Wybitnego aktora żegnają przyjaciele

Ujawniono przyczynę śmierci Jana Frycza. Wybitny aktor do końca walczył z chorobą
Tragedia w Colleferro: Nie żyje 50-letnia Polka. Mąż zatrzymany przez włoską policję
Rafał Brzoska bezwzględnie uderza w Metę. Zapowiada nową inicjatywę przeciwko oszustwom
Tragiczna śmierć proboszcza z Lęborka. Ksiądz Rafał Cieszyński utonął w Bałtyku
Boni, boso i tuż obok trasy S17. Czterolatek wędrował sam, matka nie miała pojęcia

Odeszła legenda polskiej sceny i kina

Polska kultura poniosła ogromną stratę. W wieku 72 lat zmarł Jan Frycz – jeden z najbardziej wybitnych, wszechstronnych i charyzmatycznych aktorów teatralnych, filmowych oraz telewizyjnych w historii rodzimego kina. Artysta odszedł 15 sierpnia w swoim domowym zaciszu, w otoczeniu najbliższych. Wiadomość o jego śmierci, podana oficjalnie przez Teatr Narodowy w Warszawie, w którym aktor przez lata tworzył niezapomniane kreacje, wywołała falę poruszenia w całym kraju.

Jan Frycz do ostatnich chwil pozostawał aktywny zawodowo. Jeszcze niedawno informowano, że przygotowuje się do kolejnych wyzwań artystycznych, co tylko potwierdza jego niespożytą energię i oddanie sztuce. Informacja o jego odejściu natychmiast zdominowała media społecznościowe, gdzie koleżanki i koledzy po fachu, reżyserzy oraz pisarze zaczęli dzielić się osobistymi wspomnieniami o zmarłym.

Poruszające pożegnania ludzi kultury

Wśród osób, które postanowiły publicznie pożegnać Jana Frycza, znaleźli się czołowi twórcy polskiej sceny. Jan Englert w rozmowach z mediami podkreślał niezwykłą klasę kolegi po fachu, zaznaczając, że był on prawdziwą osobowością, która wywarła ogromny wpływ na polskie teatry i ludzi z nimi związanych.

Wyjątkowo emocjonalny wpis w mediach społecznościowych zamieścił pisarz Jakub Żulczyk, którego z Fryczem połączyła praca nad kultowym serialem „Ślepnąc od świateł”. Aktor wcielił się tam w bezwzględnego, ale i magnetycznego gangstera Daria. Żulczyk przyznał, że chociaż spotkali się zaledwie kilka razy, czuje ogromny dług wdzięczności wobec artysty, który potrafił przekształcić literacką postać w coś absolutnie ponadczasowego.

W podobnym tonie wypowiadali się inni artyści, w tym Joanna Szczepkowska, która skwitowała odejście kolegów krótkimi, lecz niezwykle celnymi słowami: „Człowiek tajemnica. Artysta”. Głos zabrali także inni współpracownicy, wspominając jego niepowtarzalne poczucie humoru, dystans do rzeczywistości i perfekcjonizm w budowaniu każdej, nawet najmniejszej roli.

Aktor o stu twarzach

Jan Frycz urodził się 15 maja 1954 roku w Krakowie. Na przestrzeni dziesięcioleci swojej kariery udowadniał, że nie ma dla niego ról niemożliwych. Z równą swobodą poruszał się w trudnym repertuarze dramatycznym u boku największych reżyserów teatralnych (m.in. Krystiana Lupy czy Jerzego Jarockiego), co w kinie popularnym i komediowym, gdzie potrafił bawić kolejne pokolenia widzów.

Dla starszej widowni pozostanie niezapomnianym odtwórcą ról klasycznych, dla młodszych – kultowym Dariem. Ta rozpiętość gatunkowa sprawia, że polskie kino bez Frycza staje się po prostu ubogie. Odszedł człowiek, którego spojrzenie na ekranie potrafiło przeszyć na wskroś, a w garderobie – zaskoczyć błyskotliwą inteligencją i ciepłem.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: