Europejski przemysł modowy żąda mocniejszego uderzenia. Chcą 10 euro opłaty od każdej paczki z Azji

Strona głównaKonsument

Europejski przemysł modowy żąda mocniejszego uderzenia. Chcą 10 euro opłaty od każdej paczki z Azji

Amerykanie wchodzą na wenezuelskie pola naftowe. Rosja i Chiny tracą pozycję
Chiński robot zrewolucjonizuje stomatologii. Samodzielnie przeszczepi zęby?
Kryzys na lotniskowcu USA. Donald Trump bagatelizuje problemy marynarzy

Wojna o europejski rynek tekstylny trwa w najlepsze

Europejski przemysł włókienniczy nie zamierza poprzestać na dotychczasowych regulacjach. We wtorek na prestiżowym forum branżowym w Villepinte pod Paryżem przedstawiciele kluczowych unijnych federacji tekstylnych wystąpili z mocnym żądaniem. Domagają się podniesienia wprowadzonych niedawno opłat i nałożenia ryczałtowej stawki 10 euro manipulacyjnej opłaty na każdą przesyłkę docierającą z państw spoza Unii Europejskiej.

Chodzi o gigantyczną skalę zjawiska. Przez lata miliardy tanich paczek z Azji zalewały unijny rynek, omijając tradycyjne bariery. Jak wskazywał dyrektor generalny organizacji Euratex, Dirk Vantyghem, celem branży nie jest totalna blokada czy zwalczanie konkretnych podmiotów takich jak Shein, ale wywalczenie uczciwych, równych zasad gry dla wszystkich uczestników rynku.

Lipcowe przepisy to za mało? Efekty nowego cła

Przypomnijmy: od 1 lipca 2026 roku weszły w życie unijne przepisy likwidujące wieloletnie zwolnienie z cła dla przesyłek o wartości poniżej 150 euro. Wprowadzono wówczas tymczasową stawkę celną w wysokości 3 euro za każdą kategorię towarową. Efekty były natychmiastowe i mocno przetasowały rynek e-commerce:

  • Spadek wolumenu paczek: Całkowity napływ małych przesyłek spoza UE zmalał o 40 procent.
  • Uderzenie w gigantów: Platformy takie jak Temu zanotowały spadek sprzedaży rzędu 50 proc., a AliExpress – 37 proc.
  • Odporność Shein: Popularny chiński gigant zanotował mniejszy, bo 15-procentowy spadek, co zresztą obnażyło lukę w systemie.

Dlaczego Shein oberwał najmniej? Odpowiedź kryje się w logistyce. Firma ta sprawnie przenosi operacje i rozwija sieć magazynów bezpośrednio na terenie Unii Europejskiej – m.in. w Polsce. Towary wysyłane z unijnych centrów logistycznych omijają bowiem dodatkowe opłaty graniczne nakładane na paczki wysyłane bezpośrednio z Azji.

Gdzie trafią pieniądze z nowych opłat?

Postulat zaprezentowany w Villepinte idzie znacznie dalej niż dotychczasowe unijne kompromisy. Organizacja Euratex, reprezentująca blisko 30 federacji branżowych i 1,2 miliona miejsc pracy w Europie, chce, aby nowa, wyższa stawka 10 euro miała konkretne przeznaczenie.

Przedstawiciele branży postulują, aby zebrane w ten sposób środki nie zasilały ogólnego budżetu Wspólnoty, lecz zostały w całości przeznaczone na wzmocnienie kontroli celnych. Pierre-Francois Le Louet ze związku UFIMH zauważył wprost: to nie kara, lecz realistyczne odzwierciedlenie kosztów, jakie gigantyczny model azjatyckiego fast-fashion generuje dla europejskiej infrastruktury i środowiska.

Tymczasem lokalni gracze i polskie firmy logistyczne muszą przygotować się na kolejną falę zmian. Przenoszenie azjatyckich magazynów bliżej naszych granic oznacza, że chińska konkurencja wcale nie znika – ona po prostu zmienia szyld i przeprowadza się tuż obok.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: