25 sierpnia 2026 roku przyniosło lawinę doniesień, które wstrząsnęły polskim rynkiem – od problemów znanej sieci handlowej z prawem pracy, przez gigantyczne tąpnięcie na akcjach gamingowego giganta, aż po strategiczne plany rządu dla krajowych startupów. Z punktu widzenia biznesu i konsumentów to jeden z najbardziej intensywnych dni tego lata.
Państwowa Inspekcja Pracy bierze pod lupę sieć Stokrotka
Sytuacja w popularnej sieci marketów Stokrotka staje się coraz bardziej napięta. Trwająca od czerwca kontrola Państwowej Inspekcji Pracy (PIP) w zarejestrowanej w Lublinie spółce weszła w nową, krytyczną fazę. Inspekcja bada m.in. okoliczności związane z ubiegłorocznym referendum strajkowym oraz zarzuty dotyczące ewentualnego utrudniania działalności związkowej.
Związkowcy od miesięcy alarmują, że w placówkach brakuje rąk do pracy. Według ich szacunków zatrudnienie w sklepach spadło na przestrzeni lat o kilkadziesiąt procent, podczas gdy liczba obowiązków stale rośnie. Choć kierownictwo Stokrotki zapewnia o pełnej współpracy z organami kontrolnymi i dbałości o standardy pracownicze, presja ze strony załogi oraz instytucji państwowych narasta.
Wiedźmin 4 dopiero w 2028 roku. Tąpnięcie na akcjach CD Projekt
Prawdziwe trzęsienie ziemi nawiedziło jednak GPW. CD Projekt Red oficjalnie potwierdził, że premiera najbardziej wyczekiwanej polskiej gry – nowej odsłony wiedźmińskiej sagi – została zaplanowana dopiero na 2028 rok. Informacja, którą przekazał współdyrektor wykonawczy studio Michał Nowakowski, natychmiast wywołała panikę wśród inwestorów.
Notowania spółki zanurkowały, notując spadki sięgające w najgorszym momencie sesji ponad 8 procent, co przełożyło się na uszczuplenie kapitalizacji rynkowej firmy o miliardy złotych. Gracze muszą uzbroić się w cierpliwość, choć na osłodę w 2027 roku pojawić się ma projekt powiązany z uniwersum, zatytułowany Songs of the Past.
Nowa strategia dla startupów w Ministerstwie Rozwoju
Na tle rynkowych burz resort rozwoju i technologii intensywnie pracuje nad kompleksową strategią rozwoju startupów i scaleupów na lata 2027–2035. Krajowy ekosystem innowacji od lat boryka się z problemem biurokracji i odpływu kapitału za granicę. Nowy dokument ma stworzyć stabilne ramy prawne i podatkowe, które zatrzymają technologiczne perełki nad Wisłą. Czy rządowe zapowiedzi realnie odmienią losy polskich innowacji? Czas pokaże.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE