Podwójny zakaz handlu we Wszystkich Świętych. Co to oznacza dla konsumentów?
Tegoroczne uroczystości Wszystkich Świętych (1 listopada 2026 r.) przypadają w niedzielę. Dla wielu Polaków oznacza to nie tylko czas refleksji i wizyt na cmentarzach, ale również logistyczny ból głowy. Z perspektywy prawa mamy do czynienia z rzadką kumulacją: święto ustawowo wolne od pracy nakłada się na standardową niedzielę niehandlową.
Wielkie dyskonty, hipermarkety oraz galerie handlowe pozostają całkowicie zamknięte. Próba znalezienia otwartego marketu sieciowego w tym dniu zakończy się fiaskiem – drzwi takich gigantów jak Biedronka, Lidl czy Dino będą zaryglowane. Zakupy spożywcze czy te ostatnie, nagłe przygotowania trzeba więc zaplanować wcześniej lub szukać alternatyw.
Gdzie otwarte sklepy 1 listopada? Wyjątki od ustawy
Mimo surowych przepisów, polskie prawo przewiduje szereg wyjątków. Ustawa o ograniczeniu handlu pozwala na funkcjonowanie konkretnych typów placówek, niezależnie od tego, czy wypadają one w niedzielę, czy w czerwone litery w kalendarzu. W razie nagłej potrzeby ratować się można kilkoma miejscami:
- Stacje benzynowe – działają standardowo przez całą dobę lub w wydłużonych godzinach, oferując nie tylko paliwo, ale też podstawowe artykuły spożywcze i przemysłowe.
- Apteki i punkty apteczne – nieocenione w nagłych przypadkach zdrowotnych.
- Małe sklepy osiedlowe i sieci franczyzowe (np. Żabka) – zatrzęsienie drzwi nie dotyczy punktów, w których za ladą osobiście staje właściciel lub członkowie jego najbliższej rodziny. Godziny ich otwarcia mogą być jednak skrócone, dlatego warto sprawdzić je lokalnie.
- Placówki na dworcach, lotniskach i węzłach komunikacyjnych – obsługują podróżnych na normalnych zasadach.
Kiedy wrócą normalne zakupy?
Panika zakupowa zwykle mija tak szybko, jak się pojawiła. Już 2 listopada (w Dzień Zaduszny) handel wraca do całkowicie normalnego rytmu. Ponieważ poniedziałek nie jest dniem wolnym od pracy, wszystkie markety otworzą się w standardowych godzinach, pozwalając na spokojne uzupełnienie domowych zapasów bez presji czasu.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE