Cichy dramat na niebie. Ptasia grypa dziesiątkuje populacje sępów na całym świecie

Strona głównaZdrowie

Cichy dramat na niebie. Ptasia grypa dziesiątkuje populacje sępów na całym świecie

Inwazja na Wyspie Królików. Japoński hit turystyczny w tarapatach
Niewidzialne autostrady zarazków: Jak mikroplastik transportuje chemikalia i geny oporności
Przełom w unijnym ETS. Polskie huty i fabryki mogą zyskać darmowe uprawnienia CO2
Rewolucja w systemie kaucyjnym. Ministerstwo zapowiada wydłużenie ważności bonów
Znikające polskie miedze. Ostatnie bastiony dawnego krajobrazu i przyrody
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Śmiercionośny wirus uderza w naturalnych sanitariuszy planety

Trwająca w najlepsze globalna panzoozja ptasiej grypy zbiera bezwzględne żniwo w kolejnym wrażliwym sektorze przyrody. Opublikowany na łamach prestiżowego pisma „Conservation Biology” alarmujący raport międzynarodowego zespołu badaczy nie pozostawia złudzeń. Wysoce zjadliwy szczep wirusa H5N1 stał się śmiertelnym zagrożeniem dla sępów – ptaków, które już wcześniej znajdowały się w dramatycznej sytuacji przetrwania.

Statystyki są zatrważające. Co najmniej **16 z 23 znanych gatunków sępów** na całym świecie figuruje obecnie na listach zwierząt zagrożonych wyginięciem. Dotychczas głównymi winowajcami ich powolnego wymierania była działalność człowieka, w tym przede wszystkim wszechobecne zatrucia. Teraz do tej listy dołączył niewidzialny, niezwykle agresywny wróg biologiczny.

Globalny zasięg katastrofy i śmiercionośny paradoks

Problem ma charakter globalny, a wirus dociera w kluczowe dla tych ptaków regiony. W Stanach Zjednoczonych oraz w Ameryce Południowej fale zachorowań doprowadziły do śmierci **tysięcy sępników czarnych i sępników różowogłowych**. Ucierpiał także europejski **orłosęp** oraz amerykańskie giganty przestworzy – **kondor wielki** i krytycznie zagrożony **kondor kalifornijski**, którego dzika populacja skurczyła się aż o **6 procent w ciągu zaledwie sześciu tygodni**.

Sępy ze względu na swój tryb życia są szczególnie podatne na zakażenia. „Sępy są zwierzętami stadnymi i gromadzą się w punktach karmienia, czyli miejscach o wysokim ryzyku zakażenia” – wyjaśnia **Jon Morant**, badacz z Uniwersytetu Kraju Basków (EHU) oraz jeden z autorów publikacji. Ptaki te żywią się padliną, która w warunkach panzoozji staje się gigantycznym rezerwuarem wirusa.

Wokół epidemii narasta niebezpieczny mechanizm błędnego koła. Jak zauważają naukowcy, rodzi się z tego prawdziwy paradoks: „Wraz ze spadkiem liczby sępów maleje zdolność do eliminacji padliny, patogeny się rozprzestrzeniają, a zarażenie wzrasta”.

Dlaczego utrata sępów to cios w ludzkość?

Sępy bywają pogardzane ze względu na swój wygląd czy upodobania kulinarne, ale pełnią absolutnie kluczową rolę w ekosystemie. To żywe spalarnie odpadów biologicznych. Konsumując rozkładające się szczpadła zwierząt, neutralizują nie tylko wirusy, ale również śmiertelne bakterie wywołujące m.in. wąglika czy botulizm, wykorzystując do tego niezwykle kwaśne środowisko własnego układu pokarmowego.

Bez ich codziennej „usługi ekosystemowej” ludzkość może stanąć w obliczu gwałtownego wzrostu zagrożeń epidemiologicznych. Autorzy listu opublikowanego w „Conservation Biology” – obok badaczy z EHU także naukowcy z majorkańskiego IMEDEA oraz argentyńskiego INIBIOMA – wzywają rządy oraz organizacje ekologiczne do natychmiastowego wdrożenia skoordynowanych działań ochronnych, monitoringu populacji oraz programów szczepień najbardziej narażonych gatunków. Czasu jednak ubywa w zastraszającym tempie.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: