Tesla i SpaceX pod jednym dachem? Elon Musk popiera gigantyczną fuzję wartą 3,5 bln dolarów

Strona głównaBiznes

Tesla i SpaceX pod jednym dachem? Elon Musk popiera gigantyczną fuzję wartą 3,5 bln dolarów

Polska fabryką multimilionerów. Wzrost liczby najbogatszych pobił globalne rekordy
Koniec kultu gotówki w Niemczech? Rząd chce zmusić sklepy i restauracje do kart
McDonald’s stawia na zielone. Kultowa sieć poszerza ofertę bez mięsa w Polsce
Sztuczna inteligencja ratuje chińskie fabryki. Zyski przemysłu rosną najszybciej od miesięcy
Kosmiczny rachunek za skalowanie. Jak Creotech finansuje swój marsz na giełdzie
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Historyczna fuzja na horyzoncie? Elon Musk otwarcie mówi „tak”

Wszystko wskazuje na to, że spekulacje rynkowe przerodziły się w fakty. Podczas konferencji podsumowującej wyniki finansowe SpaceX we wtorek, 21 października 2026 roku, Elon Musk oficjalnie potwierdził, że rozważana jest fuzja dwóch potężnych firm: Tesli oraz SpaceX. Jeśli transakcja dojdzie do skutku, na mapie globalnej gospodarki pojawi się technologiczny gigant o łącznej kapitalizacji rynkowej sięgającej ok. 3,5 bln dolarów.

Choć sam miliarder nie ukrywa, że z perspektywy biznesowej widzi potężne korzyści z takiego kroku, droga do sfinalizowania umowy jest daleka. „Czy uważam, że to dobry pomysł? Tak” – przyznał Musk, zastrzegając jednak, że ostateczny los megatransakcji zależy od niezależnych ciał nadzorczych.

Specjalne komitety i „taniec kabuki”

Z uwagi na oczywisty konflikt interesów – Musk jest szefem i kluczowym udziałowcem obu przedsiębiorstw – nie bierze on bezpośredniego udziału w negocjacjach. Władze korporacyjne powołały specjalne komitety złożone z niezależnych dyrektorów, które mają szczegółowo przeanalizować opłacalność oraz warunki ewentualnego połączenia.

Sytuację tę sam prezes określił w swoim stylu jako swoisty „taniec kabuki”, w którym dwie odizolowane od niego grupy prowadzą rozmowy, a komentowanie sprawy publicznie porównał do „stepowania na polu minowym”. Ponadto, aby transaktyjna machina ruszyła naprzód, wymagana będzie m.in. zgoda co najmniej 50 proc. akcjonariuszy Tesli – próg, który giełdowi analitycy określają mianem bardzo wysokiej poprzeczki.

Dlaczego akurat teraz? Sztuczna inteligencja, robotyka i Starlink

Granice między produkcją samochodów elektrycznych, rakiet kosmicznych a zaawansowaną technologią od dawna się zacierają. Musk wskazuje, że zbliżamy się do „przełomowego momentu w rozwoju superinteligencji”, co mocno argumentuje na rzecz zacieśnienia struktur [пус]:

  • Autonomia i łączność: Satelitarna sieć Starlink mogłaby bezproblemowo wspierać łącznością roboty humanoidalne Optimus oraz flotę autonomicznych taksówek Tesli.
  • Energetyka i centra danych: Akumulatory oraz przemysłowe systemy magazynowania energii od Tesli mogłyby zasilać energochłonne, orbitalne lub ziemskie centra danych SpaceX.
  • Inżynieria krzemowa: Firmy już teraz kooperują przy ambitnych projektach półprzewodnikowych, takich jak inicjatywa Terafab.

Wydarzenia te zbiegają się w czasie z mocnymi wynikami finansowymi SpaceX, które w trzecim kwartale 2026 roku zanotowało historyczny, dodatni zysk netto na poziomie 4,4 mld dolarów. Reakcja rynków była natychmiastowa – notowania akcji SpaceX w handlu posesyjnym wzrosły o ok. 8%, a akcje Tesli zyskały blisko 2%.

Czy dojdzie do największej fuzji w korporacyjnej historii? Analitycy ostrzegają przed skomplikowaną strukturą regulacyjną – zwłaszcza w kontekście powiązań SpaceX z rządowymi kontraktami obronnymi w USA oraz rozbudowaną fabryczną obecnością Tesli w Chinach. Pewne jest jedno: stawka w tej grze liczy się w bilionach.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: