Koniec z zakręcaniem grzejników na zero. Od 1 stycznia 2027 r. zapłacisz za ogrzewanie w bloku

Strona głównaKonsument

Koniec z zakręcaniem grzejników na zero. Od 1 stycznia 2027 r. zapłacisz za ogrzewanie w bloku

Ceny węgla we wrześniu 2026. Ile kosztuje tona opału w PGG i składach?
Dlaczego szyba w kominku natychmiast czernieje? Ten błąd popełnia większość z nas
Gdzie ucieka ciepło z domu? Sprawdź te miejsca przed sezonem grzewczym
Test szklanki wody pod lupą. Czy popularny trik z TikToka weryfikuje jakość pelletu?
Błędy w termomodernizacji. Dlaczego wymiana pieca na samym końcu to klucz do oszczędności
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Mieszkasz w bloku i co roku skręcasz kaloryfery na absolutne zero, licząc na gigantyczne oszczędności przy rozliczeniu? Masz czas do końca roku, żeby pożegnać ten przyzwyczajenie. Od 1 stycznia 2027 roku wchodzą w życie przepisy, które całkowicie zmienią zasady gry na rynku ciepła w budynkach wielorodzinnych. Ciepło uciekające od sąsiada przestanie być darmową alternatywą.

Minimum 15 procent, czyli bat na „cieplnych pasożytów”

Nowelizacja ustawy o efektywności energetycznej wprowadza rozwiązanie, o którym od dawna dyskutowali zarządcy nieruchomości i inżynierowie. Chodzi o ukrócenie zjawiska nazywanego potocznie pasożytnictwem cieplnym lub wampiryzmem energetycznym. Jak to działa w praktyce? Lokatorzy w środkowych mieszkaniach skręcają grzejniki, a ciepło i tak przenika do nich przez ściany, stropy i piony z lokali obok. W efekcie za ich komfort płacą sąsiedzi, którzy muszą mocniej odkręcać własne kaloryfery.

Zgodnie z nowymi regulacjami, całkowite zamknięcie głowic termostatycznych nie uchroni już przed rachunkiem. Wprowadzona zostaje obowiązkowa opłata minimalna:

  • Wyniesie ona co najmniej 15 proc. kosztów zmiennych ogrzewania przypadających na dany lokal w skali budynku.
  • Alternatywnie może bazować na wyliczeniu kosztów energii niezbędnej do utrzymania w pomieszczeniu tzw. temperatury bazowej, najczęściej ustalonej na poziomie 16°C.

Nie będzie jednej, odgórnie narzuconej kwoty dla wszystkich bloków w Polsce. Ostateczna wysokość rachunku zależy od lokalnych taryf dostawców energii, specyfiki budynku oraz wewnętrznego regulaminu przyjętego przez spółdzielnię lub wspólnotę.

Koniec z wizytami inkasentów. Nadchodzą zdalne liczniki

Zmianie sposobu naliczania opłat towarzyszy rewolucja technologiczna. Do 31 grudnia 2026 roku wszystkie tradycyjne podzielniki kosztów ogrzewania, ciepłomierze oraz wodomierze w budynkach wielolokalowych muszą zostać dostosowane do zdalnego odczytu (głównie w technologii radiowej).

To oznacza koniec uciążliwego wchodzenia inkasentów do mieszkań. Systemy cyfrowe zyskają stały wgląd w parametry zużycia, co ma drastycznie ukrócić ewentualne nadużycia, ale też – jak ostrzegają eksperti – pozwoli na precyzyjne budowanie tzw. profilu grzewczego każdego lokatora. Warto pamiętać, że zignorowanie tego obowiązku przez zarządców wiąże się z dotkliwymi karami finansowymi.

Współczynniki korekcyjne dla mieszkań narożnych

Nowe przepisy mocniej uwzględniają też sprawiedliwość przestrzenną. Lokale narożne oraz te umieszczone na najwyższych lub najniższych kondygnacjach tracą przez ściany zewnętrzne nawet do 30% więcej energii niż mieszkania w środku bryły budynku. Spółdzielnie i wspólnoty muszą stosować tzw. współczynniki wyrównawcze (LAF), dzięki którym mieszkańcy skrajnych lokali nie zostaną zrujnowani nowymi opłatami minimalnymi za naturalne straty ciepła.

Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: