Koniec z koszmarem ofiar nieuczciwych firm
W czwartek Sejm przyjął długo wyczekiwaną specustawę, która ma uwolnić tysiące właścicieli domów jednorodzinnych od spłacania długów zaciągniętych nie z ich winy. Za ustawą o pomocy beneficjentom programu „Czyste Powietrze” zagłosowało aż 432 posłów, nikt nie był przeciw, a 9 osób wstrzymało się od głosu. Nowe przepisy trafiają teraz pod obrady Senatu, dając realną nadzieję tym, którzy zaufali nieuczciwym wykonawcom prac termomodernizacyjnych.
Przez lata mechanizm prefinansowania i powszechne pełnomocnictwa były furką dla naciągaczy. Firmy kasowały zaliczki, po czym znikały, ogłaszały upadłość albo zostawiały domy z rozkopanymi ścianami i zerowym efektem ekologicznym. Najbardziej absurdalny był fakt, że wojewódzkie fundusze ochrony środowiska ścigały o zwrot środków samych beneficjentów, a nie firmy, które te pieniądze przywłaszczyły. Ludzie zostawali z niczym – bez ciepłego domu, za to z nakazem zwrotu dziesiątek tysięcy złotych.
Jak zadziała nowa tarcza pomocowa?
Zgodnie z przyjętą specustawą, państwo zmienia front i zdejmuje z obywateli ciężar windykacji. Aby skorzystać z ochrony, poszkodowany właściciel domu musi wykonać konkretny krok: zgłosić sprawę organom ścigania (na policję lub do prokuratury).
- Zawieszenie długu: Wystarczy złożyć wniosek do odpowiedniego wojewódzkiego funduszu ochrony środowiska i dołączyć dokument potwierdzający wszczęcie śledztwa karnego. Egzekucja należności zostanie zamrożona z dniem doręczenia pisma.
- Umorzenie zobowiązań: Prawomocne skazanie oszusta przez sąd ostatecznie wyłącza finansową odpowiedzialność właściciela domu.
- Ściganje sprawców: To państwo, za pośrednictwem funduszy, weźmie na siebie trud odzyskiwania pieniędzy bezpośrednio od nieuczciwych wykonawców.
Co więcej, dla firm skazanych za przestępstwa na szkodę uczestników programu przewidziano bezwzględny, pięcioletni zakaz ponownego udziału w „Czystym Powietrzu”.
Skala problemu i koszty dla budżetu
Szacunki Ministerstwa Klimatu i Środowiska pokazują, że problem może dotyczyć nawet 8 tysięcy rodzin w całej Polsce, choć do prokuratur dotarło dotąd kilkaset formalnych zawiadomień. Całościowy koszt wdrożenia mechanizmów pomocowych w perspektywie dziesięciu lat ma wynieść ponad 550 milionów złotych. Kwota ta obejmuje nie tylko same nierozliczone dotacje i odsetki, ale również koszty sądowe, z których poszkodowani zostaną zwolnieni.
Ustawa obejmuje umowy zawierane w okresie największych nadużyć, czyli między 15 lipca 2022 r. a 28 listopada 2024 r. Przepisy te domykają proces uszczelniania programu, który po ubiegłorocznych turbulencjach i reformie w 2025 roku zyskał znacznie ostrzejsze mechanizmy kontrolne.
Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE