Koniec saudyjskiej przygody polskiego bramkarza?
We wrześniu 2026 roku na antenie TVP Sport padły deklaracje, które rozgrzeją polskich kibiców do czerwoności. Marcin Bułka, który latem 2025 roku zdecydował się na głośny i lukratywny transfer do saudyjskiego NEOM SC, może już w styczniu pożegnać się z Bliskim Wschodem. Takie wieści przekazał w programie „W kadrze” ekspert i były piłkarz, Łukasz Gikiewicz.
Przenosiny do Saudi Pro League były szeroko komentowane. 26-letni golkiper nie ukrywał, że na pierwszym miejscu postawił wówczas kwestie finansowe. Szybko jednak zderzył się z pechem — początek pobytu w nowym zespole zepsuła mu poważna kontuzja kolana, przez którą stracił więksu część poprzedniego sezonu.
Wrzesień pełen blasku i powrót formy
Gdy wydawało się, że utalentowany bramkarz utknie na dłużej poza europejskim radarami, Bułka zaczął udowadniać swoją wartość na boisku. W obecnych rozgrywkach odzyskał pewne miejsce w wyjściowym składzie, a we wrześniu ubiegłego roku został oficjalnie wybrany najlepszym bramkarzem miesiąca saudyjskiej ekstraklasy. Dobrą dyspozycję potwierdził także w barwach reprezentacji Polski, występuje w jesiennych starciach kadry.
Według informacji przekazanych przez Gikiewicza, ambicje zawodnika sięgają jednak ponownej gry w piłkarskiej elicie:
– On już nie będzie grał od stycznia w Arabii Saudyjskiej, przejdzie do ligi TOP 5. Będzie transfer. Nie powiem nic więcej – wypalił bez ogródek na antenie TVP Sport.
Kierunek: Europa i wielkie ligi
Ekspert dodał, że temat zmiany barw klubowych przewijał się już podczas minionego letniego okna transferowego. Wtedy mocno zabiegał o niego m.in. francuski Olympique Marsylia, jednak ostatecznie strony nie zdołały dopiąć wszystkich formalności. „Weźmie do kieszeni »dudki« i obierze kierunek »Europa«. Wraca do poważnego grania” — podsumował dosadnie Gikiewicz.
Ewentualny powrót Bułki do jednej z pięciu najsilniejszych lig Starego Kontynentu (Premier League, La Liga, Serie A, Bundesliga czy Ligue 1) to fantastyczna wiadomości dla sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski. Regularne występy na najwyższym europejskim poziomie po zarobieniu dużych pieniędzy na Bliskim Wschodzie mogą okazać się idealnym scenariuszem dla dalszej kariery 26-latka.

KOMENTARZE