Mechanika kosmicznej kolizji
Wyobraź sobie autostradę, na której szybsze pojazdy doganiają te poruszające się niespiesznie. W przestrzeni kosmicznej dochodzi do dokładnie takiego samego zjawiska. 10 maja 2024 roku w ziemską magnetosferę uderzyła seria aż siedmiu lub – jak wskazują niektóre modele – dziesięciu obłoków plazmy, które oderwały się od Słońca w wyniku potężnych koronalnych wyrzutów masy (CME). Pędzące zróżnicowanymi prędkościami chmury zjonizowanej materii zderzały się po drodze, łącząc i ściskając swoje pola magnetyczne.
Powstał w ten sposób gigantyczny kosmiczny karambol, znany też pod nazwą burzy Gannon lub „burzy Dnia Matki”. Zjawisko to doprowadziło do najsilniejszego zaburzenia geomagnetycznego od dwóch dekad, spychając wskaźniki aktywności do poziomów notowanych ostatnio na początku XXI wieku.
Polski akcent w badaniach nad pogodą kosmiczną
Zrozumienie dynamiki tego fenomenu nie było proste. Tradycyjne modele pogody kosmicznej stawiały opór, nie potrafiąc w pełni wyjaśnić skali zniszczeń i gwałtowności całego procesu. Przełom przyniosły międzynarodowe badania, w których współtworzeniem modeli numerycznych zajęli się m.in. polscy fizycy, w tym specjaliści z Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej (UMCS).
Naukowcy odtworzyli komputerowo całą sekwencję zdarzeń. Okazało się, że kluczem do potęgi majowej superburzy wcale nie były wyłącznie cząstki docierające bezpośrednio ze Słońca. Analiza danych z japońskiego satelity Arase oraz stacji naziemnych wykazała zaskakujący fakt: aż około 85 proc. jonów budujących potężny prąd pierścieniowy wokół Ziemi pochodziło z naszej własnej jonosfery – były to głównie ciężkie jony tlenu.
Zorze polarne i realne zagrożenia
Dla milionów obserwatorów na całym świecie, w tym również w Polsce, kosmiczny karambol obłoków plazmy zapisał się w pamięci jako spektakularny pokaz zórz polarnych, które rozbłysnęły barwami purpury i zieleni daleko poza obszarami polarnymi. Barwne widowisko miało jednak drugie, mroczniejsze oblicze.
- Globalne zakłócenia w komunikacji radiowej i systemach nawigacji satelitarnej.
- Potencjalne ryzyko dla infrastruktury energetycznej i transformatorów.
- Konieczność całkowitego przeredagowania modeli ostrzegawczych przed gwałtownymi wybuchami na Słońcu.
Eksperci ostrzegają, że Słońce w trakcie swojego 11-letniego cyklu aktywności potrafi zaskoczyć. Zrozumienie, jak obłoki plazmy zmagazynowane w przestrzeni międzyplanetarnej potrafią się wzajemnie napędzać, to klucz do uniknięcia w przyszłości paraliżu technologicznego na Ziemi.
Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE