Zaburzenia snu w podeszłym wieku często traktuje się wyłącznie jako uciążliwość wpływającą na ogólny komfort życia. Nowe badania przeprowadzone przez naukowców z University of California – Los Angeles (UCLA) rzucają jednak zupełnie inne światło na ten problem. Okazuje się, że przewlekła bezsenność to nie tylko zmęczenie i gorszy nastrój, ale też realny akcelerator starzenia biologicznego. Co kluczowe, odpowiednia terapia może ten proces zahamować.
Wnioski opublikowane na łamach prestiżowego pisma „The Lancet Healthy Longevity” wskazują, że terapia poznawczo-behawioralna bezsenności (CBT-I) potrafi nie tylko przywrócić spokojny sen, ale wręcz spowolnić tempo, w jakim starzeje się ludzki organizm.
Metylacja DNA a zegar biologiczny
Problem jest poważny. W Stanach Zjednoczonych z kliniczną postacią bezsenności mierzy się od 10 do 25 proc. osób powyżej 65. roku życia. Dotychczasowe analizy wielokrotnie wiązały problem z bezsennością z przyspieszonym starzeniem biologicznym. Mierzy się je m.in. za pomocą tzw. metylacji DNA – procesu chemicznego, który wpływa na aktywność genów, włączając je lub wyłączając.
Kiedy sen szwankuje przez lata, komórki szybciej tracą swoją witalność. Zwiększa to ryzyko rozwoju groźnych chorób cywilizacyjnych, takich jak:
- cukrzyca typu 2,
- schorzenia układu krążenia,
- ogólny wzrost wskaźników śmiertelności.
CBT-I kontra tradycyjna edukacja o śnie
Zespół badawczy pod kierunkiem dr Judith Carroll postanowił sprawdzić, czy leczenie bezsenności może odwrócić te negatywne zmiany. W kontrolowanym badaniu klinicznym wzięło udział prawie 100 starszych osób. Pacjentów podzielono na dwie grupy: jedna przeszła cykl ustrukturyzowanej terapii poznawczo-behawioralnej (CBT-I), skupionej na modyfikacji nawyków i myśli utrwalających bezsenność, druga zaś uczestniczyła jedynie w zajęciach edukacyjnych na temat higieny snu.
Wyniki okazały się wymowne. Osoby poddane terapii poznawczo-behawioralnej nie tylko znacznie częściej osiągały trwałą remisję bezsenności, ale analizy próbek krwi wykazały u nich także wolniejsze tempo starzenia biologicznego (mierzone m.in. za pomocą wskaźnika DunedinPACE) w porównaniu do grupy kontrolnej.
„Bezsenność u seniorów bywa bagatelizowana, jednak nasze odkrycia sugerują, że sen jest modyfikowalnym czynnikiem ryzyka” – podkreśla dr Judith Carroll. Podobnie jak dieta czy aktywność fizyczna, dbanie o higienę psychiczną snu może okazać się kluczem do dłuższego zdrowia.
Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE