Błyskawiczna reakcja nad Mikołajowem. Ukraińcy strącili odrzutowego Shaheda prosto z ręki

Strona głównaŚwiat

Błyskawiczna reakcja nad Mikołajowem. Ukraińcy strącili odrzutowego Shaheda prosto z ręki

Nocny nalot dronów na Rosję. Płonie kluczowy magazyn giganta i rafineria Łukoila
Rosyjski przemysł naftowy w cieniu dronów. IEA tnie prognozy
Niebo nad Rosją staje się pułapką. Linie lotnicze masowo odwołują połączenia po ostrzeżeniach Kijowa

Wrzesień 2026 roku przynosi kolejne dowody na to, że ukraińska obrona przeciwlotnicza musi radzić sobie z ekstremalnymi wyzwaniami za pomocą każdej dostępnej metody. Tradycyjne, powolne drony uderzeniowe to jedno, ale pojawienie się maszyn z napędem odrzutowym całkowicie zmieniło dynamikę nocnych oraz dziennych nalotów. W obwodzie mikołajowskim doszło do akcji, która błyskawicznie obiegła sieć i wzbudziła podziw ekspertów wojskowych.

Grupa „Monaco” w akcji. Celny strzał z MANPADS-a

W operacji przeprowadzonej na południu Ukrainy kluczową rolę odegrała specjalna grupa operatorów dronów przechwytujących o nazwie „Monaco”, wchodząca w skład 208. Chersońskiej Brygady Rakietowej. Żołnierze ci zdołali namierzyć i zniszczyć rosyjskiego drona uderzeniowego typu Shahed, wykorzystując w tym celu przenośny przeciwlotniczy zestaw rakietowy (MANPADS).

Całe zdarzenie zamknęło się w zaledwie kilku sekundach. Choć ukraińskie dowództwo nie sprecyzowało publicznie, czy użyto amerykańskiego systemu Stinger, czy może polskiego zestawu Piorun, sam fakt skutecznego wykorzystania zestawu naramiennego przeciwko nowoczesnemu celowi pokazuje niezwykły kunszt operatorów. Czas reakcji musiał być natychmiastowy, a margines błędu praktycznie nie istniał.

Odrzutowy koszmar nad ukraińskim niebem

Problem polega na tym, że Rosja coraz śmielej stawia na warianty dronów Shahed wyposażone w silniki odrzutowe (często kojarzone z serią Gierań). O ile klasyczne maszyny napędzane silnikami tłokowymi poruszają się z prędkością kilkudziesięciu lub ponad stu kilometrów na godzinę, o tyle wersje odrzutowe wyciągają bez trudu od 300 do nawet 550 km/h.

Statystyki pokazują drastyczny skok skala zagrożenia. W ubiegłych latach były to pojedyncze incydenty, jednak obecnie skala wykorzystania szybkich bezzałogowców rośnie lawinowo, stanowiąc ogromne obciążenie dla mobilnych grup ogniowych. Standardowe drony przechwytujące nierzadko ledwo dotrzymują im kroku, co zmusza ukraińskich żołnierzy do improwizacji i szukania hybrydowych rozwiązań — od tradycyjnych MANPADS-ów po eksperymentalne platformy morskie i powietrzne.

Sukces 208. Brygady udowadnia jednak, że wyszkolenie i zimna krew potrafią zniwelować technologologiczną przewagę wroga, przynajmniej w pojedynczych starciach, które na froncie decydują o ludzkim życiu.

Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: