Sojusznicy z Pjongjangu nie zwalniają tempa. Szykują się kolejne rotacje wojsk Kima

Strona głównaPolityka

Sojusznicy z Pjongjangu nie zwalniają tempa. Szykują się kolejne rotacje wojsk Kima

Napięcie w Seule: Czy Waszyngton odpuści atomowe ambicje Kim Dzong Una?
Pjongjang odrzuca żądania USA. Kim Dzong Un stawia na bezkompromisowy kurs atomowy
Trójstronne manewry USA, Japonii i Korei Południowej we wrześniu. Seul odpowiada na ruch Trumpa

Zacieśnienie współpracy Moskwy i Pjongjangu

Relacje na linii Moskwa–Pjongjang wchodzą w zupełnie nowy etap. Mimo że dotychczasowe zaangażowanie wojskowe reżimu Kim Dzong Una przyniosło mu ogromne straty w ludziach – szacowane przez zachodnie i ukraińskie źródła na tysiące poległych i rannych w krwawych starciach m.in. w obwodzie kurskim – Pjongjang nie zamierza się wycofywać.

Ścisły pakt militarno-gospodarczy pieczętuje determinację obu dyktatur. Wymiana na linii frontu trwa w najlepsze, a ukraiński wywiad regularnie raportuje o kolejnych przygotowaniach do przerzutu świeżych sił.

Krwawa lekcja w Kursku a nowa strategia

Pierwsze fale żołnierzy z Korei Północnej, które pojawiły się w Rosji pod koniec 2024 roku, szybko przekonały się o brutalnej rzeczywistości nowoczesnego pola walki. Początkowe taktyczne szturmy przypominające tzw. „mięsne ataki” kończyły się dramatycznie pod ogniem ukraińskiej artylerii i dronów.

Wielu żołnierzy zginęło lub zostało pojmanych – głośnym echem odbiły się doniesienia o jeńcach, którzy wyrazili chęć transferu do Korei Południowej, odrzucając perspektywę powrotu do ojczyzny. Mimo to, przebywający na froncie wojskowi z KRLD zdołali zyskać bezcenne, krwawe doświadczenie w obsłudze systemów bezzałogowych, artylerii oraz w operacjach rozminowywania.

Co planuje Kreml?

W obliczu stałego zapotrzebowania rosyjskiej machiny wojennej na żołnierzy i amunicję, Kreml szuka dalszego zacieśnienia współpracy. Choć część dotychczasowego kontyngentu wycofywano w celu przegrupowania lub rotacji, na horyzoncie pojawiają się zapowiedzi nowych transportów wojskowych i sprzętowych.

Dla reżimu Kim Dzong Una to nie tylko realizacja sojuszniczych zobowiązań, ale też unikalny poligon doświadczalny oraz źródło twardej waluty i technologicznego wsparcia rakietowego. Pętla powiązań zacieśnia się, a wojna w Ukrainie coraz mocniej wiąże się z układem sił na Dalekim Wschodzie.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: