Przełom w onkologii: psylocybina z magicznych grzybów chroni przed bólem po chemioterapii

Strona głównaZdrowie

Przełom w onkologii: psylocybina z magicznych grzybów chroni przed bólem po chemioterapii

Przełom w onkologii. Naukowcy odkryli ukryty wzorzec mutacji DNA w raku jelita grubego
Nowy rozdział w polskiej medycynie. Jak Agencja Badań Medycznych zmienia reguły gry?
Stagnacja w polskich badaniach klinicznych. Miliony dolarów i tysiące pacjentów pod lupą
Stary lek na cukrzycę ratunkiem dla ciężarnych? Przełomowe wieści o zapobieganiu wcześniactwu
Innowacje i badania kliniczne w polskiej ochronie zdrowia: Gdzie szukamy przełomu?
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Nowa nadzieja dla pacjentów onkologicznych we wrześniu 2026 roku

Wrzesień 2026 roku przynosi wiadomości, które mogą fundamentalnie zmienić podejście do leczenia skutków ubocznych nowotworów. Naukowcy z renomowanego MD Anderson Cancer Center opublikowali na łamach prestiżowego czasopisma „Science” wyniki badania, które rzucają nowe światło na terapeutyczny potencjał substancji psychodelicznych. Okazuje się, że psylocybina – główny składnik tzw. magicznych grzybów – może działać jako pierwsza w historii skuteczna tarcza chroniąca układ nerwowy przed niszczycielską siłą chemioterapii.

Przez dziesięciolecia walka z nowotworem przypominała stąpanie po cienkim lodzie. Z jednej strony lekarze muszą aplikować toksyczne leki, by zniszczyć guza, z drugiej – pacjenci płacą za to ogromną cenę. Najlepszym tego dowodem jest chemioterapeutyczna neuropatia obwodowa (CIPN).

Cichy dramat tysięcy chorych

Statystyki są bezlitosne. Nawet do 70% pacjentów przechodzących przez standardowe cykle leczenia onkologicznego doświadcza uszkodzeń nerwów obwodowych. Objawia się to jako drętwienie, mrowienie, pieczenie oraz potęgowany ból dłoni i stóp. Co gorsza, u niemal 30% chorych te objawy nie mijają wraz z końcem terapii – zostają na lata, odbierając radość z życia nawet tym, którzy wygrali walkę z samym rakiem.

Do tej pory medycyna była niemal bezradna. Lekarze ratowali się zmniejszaniem dawek leków ratujących życie albo przepisywali środki o marginalnej skuteczności. Teraz jednak sytuacja może się zmienić o 180 stopni.

Jak psylocybina ratuje komórki nerwowe?

Badacze pod kierownictwem dr. Morana Amita postanowili sprawdzić, co stanie się, jeśli myszom z guzami poda się dwie dawki psylocybiny tuż przed rozpoczęciem cyklu chemioterapii. Wyniki przerosły oczekiwania zespołu. Zwierzęta z grupy badawczej nie rozwinęły nadwrażliwości na ból, a ich włókna nerwowe pozostały nienaruszone. Co najważniejsze: substancja w żaden sposób nie osłabiła działania samych leków przeciwnowotworowych.

  • Ochrona mitochondriów: Chemioterapeutyki niszczą maleńkie „elektrownie” komórkowe (mitochondria) odpowiedzialne za transport energii w nerwach.
  • Ciągłość dostaw: Psylocybina aktywuje szlaki sygnałowe, które zabezpieczają ruch mitochondriów, dzięki czemu końcówki nerwowe nie obumierają z głodu energetycznego.
  • Uniwersalna tarcza: Ochrona utrzymywała się nawet przez kilkumiesięczne, intensywne cykle leczenia.

Krok od teorii do kliniki

To nie jest odległa teoria z laboratoriów biologicznych. Odkrycie natychmiast przekłada się na praktykę kliniczną. Już w tym roku MD Anderson Cancer Center uruchamia badanie kliniczne II fazy z udziałem ludzi. Naukowcy chcą sprawdzić, czy u pacjentów z rakiem piersi, jelita grubego czy nowotworami głowy i szyi uda się powtórzyć spektakularne efekty z testów na tkankach ludzkich i modelach zwierzęcych.

Co ciekawe, w trakcie badań wykazano również, że syntetyczne, niehalucynogenne substancje aktywujące te same receptory serotoninowe (5-HT2A) wykazują podobne działanie ochronne. To otwiera zupełnie nową gałąź farmakologii, w której granica między medycyną konwencjonalną a dawniej „zakazanymi” substancjami psychodelicznymi zaciera się szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał.

Źródło: GeekWeek w INTERIA.PL – technologie, nauka, lifestyle i podróże

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: