Jak Maybach zmienił reguły gry. Luksus na kołach smakuje dziś zupełnie inaczej

Strona głównaMotoryzacja

Jak Maybach zmienił reguły gry. Luksus na kołach smakuje dziś zupełnie inaczej

Książulo przesiadł się do nowej fury. Internetowy król kebabów kupił Porsche za 1,5 miliona złotych
Alpejskie skarbce za miliony dolarów. Gdzie najbogatsi ukrywają swój majątek?
Kryzys luksusu uderza w gigantów. LVMH traci pozycję lidera i wypada z europejskiego TOP 10

Ekskluzywność skąpana w słońcu Lazurowego Wybrzeża

Morze o odcieniu głębokiego błękitu, schłodzone rosé w Bandol i gigantyczne jachty, które skutecznie zaburzają każdą skalę ludzkich wyobrażeń o droższych rzeczach. W takich okolicznościach przyrody Mercedes postanowił przypomnieć światu, czym właściwie jest współczesny Mercedes-Maybach Klasy S. Zamiast kolejnej nudnej konferencji prasowej w sterylnym, pięciogwiazdkowym hotelu, zaserwowano coś o wiele mocniejszego. Obok pachnących nowością limuzyn postawiono rzadkie, przedwojenne dzieła sztuki inżynieryjnej. Kontrast robił wrażenie.

Kiedyś Maybach woził królów, arystokrację i maharadżów, będąc autonomicznym symbolem bezwzględnego bogactwa. Dzisiaj, jako submarka ze stajni giganta ze Stuttgartu, musi grać według zupełnie nowych reguł. Pytanie o to, czym właściwie różni się dawny blichtr od dzisiejszego biegu po klienta, narzucało się samo.

Od sterowców do salonów na kołach

Mało kto pamięta, że korzenie tej legendarnej marki tkwią w czymś znacznie większym niż samochody. Wilhelm Maybach – genialny inżynier i bliski współpracownik Gottlieba Daimlera – zaczynał od budowy silników do potężnych sterowców. Dopiero po zawierusze I wojny światowej firma musiała się przekwalifikować. Tak w **1921 roku** na drogi wyjechał model W3 – luksusowy potwór z sześciocylindrowym silnikiem i hamulcami na wszystkie koła, który od razu trafił do portfeli europejskiej elity.

Historia potrafi jednak płatać figle. Po zniszczeniach II wojny światowej fabryka we Friedrichshafen legła w gruzach, a marka na dekady zniknęła z rynku aut osobowych. Kiedy Daimler spróbował wielkiego powrotu pod koniec lat 90., okazało się, że klienci wolą sprawdzony prestiż Rolls-Royce’a. Samochody szły opornie. Trzeba było radykalnej zmiany strategii.

Nowa twarz prestiżu: Jak kupujemy luksus w XXI wieku?

Współczesny Mercedes-Maybach to już nie próba skopiowania brytyjskich wzorców, ale pokaz technologicznej siły połączonej z rzemiosłem skrojonym pod konkretne zamówienie. Co ciekawe, Polska stała się jednym z kluczowych rynków dla tych ultradrogich limuzyn w Europie. Bogacze nad Wisłą chętnie sięgają po auta warte okrągły milion złotych i więcej, choć globalnie segment ten coraz mocniej skręca w stronę potężnych SUV-ów, takich jak Maybach GLS.

Zmieniło się też podejście do samego pojęcia luksusu. Zamiast krzyczącego złota i ciężkich, tradycyjnych form, stawia się na zmysłowy minimalizm, zaawansowane wygłuszenia wnętrza oraz unikalne personalizacje – jak choćby wersje inspirowane klasycznymi jachtami żaglowymi. Majestat pozostał ten sam, ale zmienił się język, jakim przemawia do dzisiejszego świata.

Źródło: Puls Biznesu – portal biznesowy

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: