Dlaczego kocimiętka zastępuje lawendę w ogrodach? Hit na komary i kleszcze

Strona głównaDom

Dlaczego kocimiętka zastępuje lawendę w ogrodach? Hit na komary i kleszcze

Pigwa czy pigwowiec? Polacy nagminnie je mylą, a to zupełnie inne rośliny
Dlaczego twoja piwonia nie kwitnie? Jeden błąd przy sadzeniu oznacza lata bez kwiatów
Słoneczny dywan w ogrodzie. Te niskie byliny całkowicie zmienią wygląd rabat

Lawenda ma kaprysy, kocimiętka nie

Każdy, kto próbował kiedykolwiek wyhodować piękne, fioletowe poletko lawendy w polskim ogrodzie, wie, że ta śródziemnomorska dama bywa kapryśna. Nie znosi ciężkiej, zatrzymującej wilgoć ziemi, gnije po zimie i wymaga skrupulatnego przycinania. Nic dziwnego, że ogrodnicy masowo przerzucają się na jej absolutnego sobowtóra — kocimiętkę.

Z daleka wygląda niemal identycznie: tworzy chmurki fioletowych, kłosowatych kwiatów i roztacza wokół siebie obłędny zapach. W przeciwieństwie do lawendy jest jednak banalnie prosta w uprawie i bez mrugnięcia okiem znosi polskie mrozy. Rośnie praktycznie wszędzie, a jej popularność w ostatnich sezonach wystrzeliła w górę.

Sekretna broń na komary i kleszcze

Za niezwykłą mocą kocimiętki stoi konkretny związek chemiczny: nepetalakton. To właśnie on sprawia, że roślina tak silnie działa na koty, ale ma też zupełnie inne, genialne zastosowanie. Olejek eteryczny uwalniany przez liście to naturalny odstraszacz, którego komary, kleszcze, mole i mszyce po prostu nienawidzą.

Badania naukowe wielokrotnie brały ten mechanizm pod lupę. Okazuje się, że substancje zawarte w kocimiętce potrafią skutecznie zniechęcać insekty. Co prawda samo potarcie skóry pojedynczym listkiem nie zastąpi profesjonalnego preparatu w głębokim lesie, ale posadzenie kępy kocimiętki tuż przy tarasie, altanie czy wzdłuż ogrodowej ścieżki drastycznie ogranicza obecność uciążliwych krwiopijców.

Jak okiełznać kocimiętkę w ogrodzie?

Ta roślina z rodziny jasnotowatych nie ma wygórowanych żądań. Oto co warto o niej wiedzieć:

  • Stanowisko: Uwielbia słońce – to wtedy jej zapach jest najintensywniejszy, a kwitnienie najobfitsze.
  • Gleba: Wystarczy jej ziemia przepuszczalna, dobrze znosi suszę i radzi sobie nawet na ubogich glebach.
  • Pielęgnacja: Kluczowy zabieg to przycięcie pędów tuż po pierwszym fali kwitnienia. Dzięki temu roślina błyskawicznie wypuści nowe kwiaty i będzie zdobić ogród aż do jesieni.

Wybierając odmiany, warto zwrócić uwagę na popularną Nepeta faassenii (kocimiętkę Faassena) czy efektowną 'Six Hills Giant’, która potrafi stworzyć potężne, barwne kępy. Jedno jest pewne: jeśli marzysz o efektownych rabatach bez ciągłego klęczenia z sekatorem i walki z kapryśną ziemią, kocimiętka będzie strzałem w dziesiątkę.

Źródło: muratordom.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: