Rewolucja w opolskiej edukacji: Jak szkoła rzemiosła pokonała licealny trend

Strona głównaRegion

Rewolucja w opolskiej edukacji: Jak szkoła rzemiosła pokonała licealny trend

Czy nauka jest naprawdę dla każdego? W październiku rusza kluczowa konferencja w Krakowie
Dyplom w cenie czy strata czasu? Pokolenie Zet rozlicza się z mitami o studiach
Niemiecka edukacja tonie w statystykach. Historyczny kryzys w badaniu PISA

Edukacyjny eksperyment, który zawstydził sceptyków

Gdy w 2020 roku naukowcy z Politechniki Opolskiej połączyli siły z regionalnym samorządem rzemieślniczym, wielu pukało się w czoło. W stolicy województwa, gdzie prym od lat wodziły tradycyjne ogólniaki, miano uruchomić placówkę stawiającą na konkretny fach. Sceptycy wróżyli szybki koniec. Czas obnażył jednak te proroctwa jako kompletne bzdury.

Dziś Akademia Rzemiosła i Przedsiębiorczości w Opolu to prawdziwy fenomen na edukacyjnej mapie Polski. Startując zaledwie z grupką 26 uczniów w dwóch klasach, placówka urosła do gigantycznych rozmiarów. Obecnie mury szkoły o charakterze branżowym, technikalnym i policealnym masowo oblega aż 800 nastolatków.

Sukces oparty na realnej praktyce

Co stoi za tym nagłym zwrotem akcji? Odpowiedź tkwi w żelaznej konsekwencji i odejściu od czystej teorii. Jak celnie zauważa wicedyrektor placówki Łukasz Denys, zainteresowanie nauką przerosło najśmielsze oczekiwania – do tego stopnia, że chętni muszą ustawiać się w kolejkach na listach rezerwowych.

  • 36 unikalnych zawodów – od nowoczesnej informatyki i cyberbezpieczeństwa (we współpracy z WAT), po ginące profesje typu złotnik czy fotograf.
  • System dualny – tydzień w szkolnej ławce przeplatany jest tygodniem bezpośredniej pracy u boku mistrza w zakładzie rzemieślniczym.
  • Potężne zaplecze – Izba Rzemieślnicza w Opolu skupia aż 2,5 tysiąca zakładów, które gwarantują młodzieży bezproblemowy start i miejsca praktyk.

Ponad 70 procent trafia prosto na rynek pracy

Statystyki nie kłamią. Aż ponad 70 proc. absolwentów opolskiej akademii natychmiast po odebraniu świadectw znajduje swoje miejsce w branży. Zamiast zasilać bezwładne bezrobocie czy tracić lata na bezużyteczne kierunki studiów, młodzi ludzie stają się fachowcami, o których przedsiębiorcy biją się na śmierć i życie. Kto by pomyślał, że tradycyjny młotek i kowadło w parze z nowoczesną politechniką okażą się najlepszym wehikułem do kariery?

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: