Poranne naloty w całej Polsce. Służby biorą pod lupę kontrowersyjną federację
9 września 2026 roku od wczesnych godzin porannych w różnych zakątkach kraju wrze. Funkcjonariusze policji, wspierani przez wyspecjalizowanych biegłych, zapukali do drzwi osób powiązanych z popularną federacją walk na gołe pięści. Przeszukania ruszły z pełną mocą. To nie jest kolejna rutynowa wizyta – to twarde uderzenie w ramach śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie.
Działania koordynują kryminalni oraz pion zwalczania cyberprzestępczości z Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu. Sprawa nabiera ekspresowego tempa, a atmosfera wokół organizacji gęstnieje z godziny na godzinę.
O co chodzi śledczym? Ksenofobia, rasizm i mowa nienawiści w sieci
Początki tej burzy sięgają końca lipca 2026 roku. To wtedy Prokuratura Okręgowa w Warszawie z urzędu zarejestrowała postępowanie dotyczące materiałów publikowanych w internecie. Pod lupę wzięto wpisy, grafiki oraz nagrania wideo udostępniane na oficjalnych profilach federacji w serwisach X, YouTube czy Facebook w okresie od 25 maja 2025 roku do 25 lipca 2026 roku.
Co dokładnie zaniepokoiło śledczych? Wstępna analiza wykazała, że publikowane treści miały charakter radykalnie ksenofobiczny i rasistowski. Materiały uderzały w osoby narodowości ukraińskiej, imigrantów z Afryki i Azji oraz przedstawicieli innych ras. Prokuratura zwróciła uwagę na coś jeszcze poważniejszego: próbę podważenia monopolu państwa na stosowanie przemocy oraz publiczne propagowanie ideologii nawołującej do użycia siły w celach politycznych i społecznych.
Cień brutalnego pobicia we Wrocławiu
Cała machina ruszyła nie bez powodu. Bezpośrednim zapalnikiem do prześwietlenia działalności środowiska powiązanego z Gromdą było głośne, brutalne pobicie pary młodych Ukraińców we Wrocławiu, do którego doszło w lipcu. Wśród zatrzymanych w tamtej sprawie znaleźli się m.in. mężczyźni powiązani ze światem sportów walki, w tym zawodnik federacji.
Choć organizacja formalnie odcinała się od incydentów z udziałem swoich ludzi, lawina ruszyła. Wpisy w social mediach zaczęły znikać, ale śledczy zdążyli zabezpieczyć cyfrowy ślad. Dzisiejsze przeszukania to kolejny krok w wyjaśnianiu, jak daleko sięgały mowa nienawiści i radykalne treści promowane pod szyldem znanej marki.
Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE