Rekordowe „niedojazdy” uderzają w budżet NFZ
W pierwszych miesiącach 2026 roku polskie uzdrowiska zmierzyły się z falą rezygnacji, która przerosła najczarniejsze scenariusze. Z danych przekazanych przez Narodowy Funduszu Zdrowia wynika, że w okresie od stycznia do czerwca nie zrealizowano blisko 12 tysięcy skierowań na leczenie uzdrowiskowe dokładnie 11 900.
Oznacza to, że aż 5,49 proc. wszystkich zakontraktowanych w tym czasie świadczeń pozostało na papierze. Wartość tych pustych łóżek przekroczyła zawrotną kwotę 75,5 miliona złotych. Co gorsza, kwota ta drastycznie przewyższa statystyki z całych poprzednich lat – w 2025 roku straty wyniosły ok. 52,5 miliona złotych, a w 2024 roku ok. 55,7 miliona złotych.
Dlaczego miejsca w uzdrowiskach świecą pustkami?
System leczenia uzdrowiskowego w Polsce cieszy się niezmiennie ogromnym zainteresowaniem. W 2024 roku z pobytów sfinansowanych przez państwo skorzystało 431 597 pacjentów, rok później już 441 865 osób, a w samym pierwszym półroczu 2026 roku – kolejne 209 093 osoby. Kolejki oczekujących są długie, a mimo to tysiące miejsc marnuje się przez tzw. „niedojazdy”.
Wielu kuracjuszy rezygnuje z wyjazdu w ostatniej chwili lub po prostu nie pojawia się w ośrodku, nie informując o tym ani placówki, ani NFZ. W efekcie wolne miejsce przepadá – fizycznie nie da się już błyskawicznie przekazać go komuś innemu z listy oczekujących. Choć część tej kwoty uda się zapewne rozliczyć w późniejszym czasie, skala zjawiska mocno obciąża budżet.
Roczna karencja jako bat na nieuczciwych pacjentów?
W obliczu rosnących lawinowo strat Ministerstwo Zdrowia oraz urzędnicy zaczęli głośno mówić o zaostrzeniu przepisów. Na stole pojawił się projekt radykalnych zmian. Najbardziej dotkliwa propozycja zakłada wprowadzenie 12-miesięcznej karencji dla osób, które bez ważnego powodu i wcześniejszego uprzedzenia zignorują przyznany turnus.
Taki pacjent musiałby czekać okrągły rok – licząc od dnia zakończenia niewykorzystanego turnusu – na ponowne złożenie i rozpatrzenie nowego wniosku o skierowanie. Resort analizuje dokumenty i sprawdza, czy zaostrzenie rygoru ukróci plagę bezmyślnego blokowania miejsc w państwowych sanatoriach.
Źródło: Ekonomia – Ekonomia w RMF24

KOMENTARZE