Pijany rowerzysta potrącił 4-latka w Sopocie. Szybko wyszło na jaw, co miał w kieszeni

Strona głównaRegion

Pijany rowerzysta potrącił 4-latka w Sopocie. Szybko wyszło na jaw, co miał w kieszeni

Nalot na 800 adresów w Polsce. Zatrzymano dziesiątki osób ukrywających się przed wymiarem sprawiedliwości
Tragedia w szwedzkiej szkole. 18-latek zaatakował uczniów mieczem
Luksusowy urlop musiał poczekać. Seryjna złodziejka z Warszawy wpadła na lotnisku

Sobotni spacer zakończony interwencją służb

Spokojny, przedpołudniowy spacer po reprezentacyjnym Placu Zdrojowym w Sopocie zamienił się w koszmar dla czterolatka i jego mamy. W sobotę, 5 września, około godziny 11:30 w strefie całkowicie wyłączonej z ruchu kołowego doszło do niebezpiecznego potrącenia dziecka. Pędzący jednośladem mężczyzna nie zważał na tłumy pieszych.

Czteroletni chłopiec spacerujący z matką został nagle uderzony przez rower. Maluch przewrócił się na trotuar, doznając bolesnych obrażeń twarzy. Na miejsce natychmiast wezwano ratowników medycznych oraz patrol policji. Na szczęście po wstępnym zaopatrzeniu okazało się, że urazy nie są na tyle poważne, by dziecko musiało zostać w szpitalu.

Długa lista grzechów 37-letniego rowerzysty

Gdy na miejsce dotarli funkcjonariusze z Komendy Miejskiej Policji w Sopocie, szybko wyszło na jaw, że kierujący jednośladem ma na sumieniu znacznie więcej niż tylko brak wyobraźni. Okazało się, że 37-letni obywatel Gruzji podróżował jednośladem w stanie nietrzeźwości. Badanie alkomatem wykazało u niego w organizmie około pół promila alkoholu.

To jednak nie koniec listy przewinień. Mężczyzna zignorował wyraźne oznakowanie i pędził rowerem tam, gdzie obowiązuje surowy zakaz wjazdu dla tego typu pojazdów. Za popełnione wykroczenia drogowe – jazdę po alkoholu, zignorowanie zakazu oraz spowodowanie zagrożenia dla bezpieczeństwa pieszych – policjanci ukarali go surowymi mandatami na łączną kwotę 9 tysięcy złotych.

To nie był koniec kłopotów. Znaleziono mefedron

Financialowa kara i mandaty to jednak dopiero początek problemów 37-latka. Podczas dokładnego sprawdzenia i przeszukania mężczyzny przez sopocki patrol, w jego odzieży ujawniono niedozwolone substancje. Okazało się, że miał przy sobie mefedron.

Obywatel Gruzji został natychmiast zatrzymany i przewieziony do policyjnego aresztu. Usłyszał już oficjalny zarzut dotyczący nielegalnego posiadania substancji psychoaktywnych. O jego dalszym losie zadecydować teraz musi sąd.

Służby po raz kolejny apelują o rozsądek. Przypominają, że deptaki i strefy spacerowe są przeznaczone wyłącznie dla pieszych, a brawura, ignorowanie przepisów oraz jazda pod wpływem środków odurzających lub alkoholu w miejscach dużego ruchu mogą skończyć się prawdziwą tragedią.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: