Festiwal pięknych bramek przy Słonecznej. Jagiellonia ograła Śląsk, ale wrocławianie liczą straty

Strona głównaSport

Festiwal pięknych bramek przy Słonecznej. Jagiellonia ograła Śląsk, ale wrocławianie liczą straty

Epokowa inwestycja Jagiellonii. Powstanie gigantyczny ośrodek treningowy za 150 mln zł
Alex Haditaghi zamyka temat Widzewa. Właściciel Pogoni Szczecin nie patrzy wstecz
Michał Żewłakow wraca do gry. Wymowna reakcja byłego dyrektora Legii na trudne pytania

Cudowne trafienia w Białymstoku

W niedzielnym starciu 7. kolejki PKO BP Ekstraklasy 6 września 2026 roku Jagiellonia Białystok pokonała na własnym stadionie Śląsk Wrocław 2:1. Gospodarze pod wodzą trenera Adriana Siemieńca zaprezentowali zabójczą skuteczność przed przerwą, zdobywając bramki urody czysto kolekcjonerskiej.

Już w 19. minucie wynik otworzył Kajetan Szmyt. Skrzydłowy Jagi ruszył z dynamiczną kontrą z własnej połowy po podaniu Sergio Lozano, minął kilkadziesiąt metrów boiska i popisał się fenomenalną, techniczną podcinką nad bezradnym bramkarzem gości. Kilka chwil przed gwizdkiem kończącym pierwszą odsłonę meczu, dokładnie w 41. minucie, podwyższył na 2:0 Ousmane Sow, udowadniając doskonałą dyspozycję ofensywną Dumy Podlasia.

Zryw Śląska i dramatyczna kontuzja kapitana

Po zmianie stron obraz gry nieco się zmienił. Wrocławianie, którzy w ligowej tabeli znaleźli się pod ścianą, musieli zaryzykować. Długo jednak brakuje im konkretów w ofensywie, aż do 81. minuty. Wtedy to podyktowany rzut karny na bramkę zamienił Piotr Samiec-Talar, uderzając pewnie w sam środek bramki i dając gościom nadzieję na korzystny rezultat.

Końcówka spotkania przyniosła ogromne emocje i nerwowość. Śląsk rzucił się do odrabiania strat, a bliski szczęścia był m.in. Camoes, którego efektowne uderzenie z powietrza świetnie obronił Sławomir Abramowicz. Ok okupiono to jednak wysoką cenę. Po niezwykle ostrym starciu z Guilherme Montoią ucierpiał strzelec bramki dla wrocławian, Piotr Samiec-Talar. Kapitan Śląska z grymasem bólu i podejrzeniem poważnego urazu dłoni musiał opuścić murawę.

Trzy punkty zostają w Białymstoku, a Jagiellonia umacnia swoją pozycję w czołówce tabeli. Śląsk natomiast musi szybko opatrzyć rany – zarówno te w defensywie, jak i te kadrowe przed kolejnymi ligowymi bitwami.

Źródło: Przegląd Sportowy przegladsportowy.onet.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: