Afera Zondacrypto: Były agent CBA zarobił setki tysięcy złotych i szukał dojścia do Czarnka

Strona głównaPolityka

Afera Zondacrypto: Były agent CBA zarobił setki tysięcy złotych i szukał dojścia do Czarnka

CBA wchodzi do jeleniogórskiego ratusza. Trwa kontrola zaświadczeń po powodzi z 2024 roku
Afera powodziowa na Dolnym Śląsku: Działaczka KO wydalona z partii po skandalu z milionami
Afera o raport z AI za 200 tysięcy. PiS idzie do prokuratury i żąda dymisji pełnomocniczki rządu

Miliony w tle i polityczne koneksje

Nowe fakty w jednej z najgłośniejszych afer finansowych ostatnich lat. Jak wynika z ustaleń dziennikarzy śledczych, Przemysław Kral – szef upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto – ściśle współpracował z Arturem Chodzińskim, wpływowym i zaufanym funkcjonariuszem Centralnego Biura Antykorupcyjnego z czasów rządów PiS. Relacja ta opierała się na potężnych sumach pieniędzy i zagranicznych spotkaniach.

Współpraca miała ruszyć w maju 2025 roku. Chodziński – formalnie prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą – inkasował za swoje usługi rzędu 15 tysięcy euro miesięcznie. Płatności realizowała czeska spółka powiązana z Kralem, a środki trafiały na konto firmy Astra Consulting. W sumie w trakcie kilkumiesięcznej współpracy wystawiono dziewięć faktur na łączną kwotę około 570 tysięcy złotych.

Zagraniczne spotkania i próby dotarcia do czołowych polityków

Spotkania biznesowo-doradcze odbywały się w ekskluzywnych kurortach Europy. Były agent CBA i szef giełdy krypto widziani byli m.in. w Nicei, Monako, Genewie, Marsylii, Monachium czy Bergamo. W zamian za sowite wynagrodzenie Chodziński miał nie tylko dbać o bezpieczeństwo Krala, ale również otwierać przed nim drzwi do świata polskiej polityki.

Z ustaleń śledczych wynika, że to właśnie za sprawą byłego agenta doszło do relacji Krala z posłem Michałem Moskalem czy Zbigniewem Ziobro. Co więcej, Kral za pośrednictwem Chodzińskiego usilnie zabiegał także o kontakt z Przemysławem Czarnkiem, próbując dotrzeć do niego zarówno przez asystentów, jak i bezpośrednie kanały. Sam Chodziński miał jednak marginalizować część tych doniesień, a jego dawni koledzy ze służb szybko odcięli się od skandalu.

Prokuratura zaciska pętlę

Sytuacja wokół dawnego kierownictwa Zondacrypto staje się coraz bardziej napięta. Przemysław Kral usłyszał poważne zarzuty udziału w oszustwie o gigantycznej skali. Zdecydował się jednak na manewr ratunkowy – podjął pełną współpracę z prokuraturą, licząc na status małego świadka koronnego. Przekazał śledczym ogromny majątek i sukcesywnie odsłania kulisy finansowania środowisk prawicowych oraz relacji z osobami publicznymi, co może wywołać prawdziwe trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej.

Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: