Ukraina stawia wszystko na jedną kartę. Wołodymyr Zełenski żąda tysiąca dronów dziennie

Strona głównaPolityka

Ukraina stawia wszystko na jedną kartę. Wołodymyr Zełenski żąda tysiąca dronów dziennie

Nocny nalot dronów na Rosję. Płonie kluczowy magazyn giganta i rafineria Łukoila
Kolejny nocny nalot na rosyjskie zaplecze. Płonie rafineria w Kraju Krasnodarskim
Laserowa sowa nie strzela, ale widzi wszystko. Australia i Japonia testują system Boobook

Nowy cel Kijowa: tysiąc maszyn na dobę

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski postawił przed rodzimym przemysłem zbrojeniowym oraz armią bezkompromisowe zadanie. Podczas posiedzenia Sztabu Naczelnego Dowództwa ogłoszono oficjalny plan zwiększenia liczby dalekosiężnych uderzeń bezzałogowców na terytorium Rosji. Cel jest jasny: nawet 1000 dronów dziennie.

Jak przyznał ukraiński przywódca w wieczornym wystąpieniu, obecnie średnia liczba maszyn wysyłanych w głąb Rosji w ramach tzw. dalekosiężnych sankcji wynosi ponad 300 dziennie. Przejście na trzykrotnie większą skalę ma być bezpośrednią odpowiedzią na eskalację rosyjskiego terroru powietrznego.

Bitwa o niebo i nowe wyzwania technologiczne

Wojna w Ukrainie weszła w fazę, w której kluczowe znaczenie ma przestrzeń powietrzna. Rosjanie coraz częściej wykorzystują do ataków m.in. szybkie, odrzutowe drony typu Shahed, które regularnie dręczą ukraińskie miasta – od Kijowa, przez Charków, aż po Zaporoże. Alarmy przeciwlotnicze w stolicy potrafią trwać łącznie kilkanaście godzin na dobę.

W odpowiedzi Kijów nie tylko planuje zmasowane uderzenia odwetowe, ale również pilnie rozwija systemy interceptorów zdolnych do neutralizowania nowych zagrożeń. Produkcja rodzimej broni ma być maksymalnie przyspieszona.

Ekonomiczne skutki „dronowych sankcji”

Ukraińskie uderzenia dalekiego zasięgu coraz mocniej uderzają w rosyjską gospodarkę i logistykę. Z powodu regularnych nalotów na rafinerie i infrastrukturę paliwową (takich jak niedawny atak na zakłady w Kstowie w obwodzie niżnym Nowogrodzie) Moskwa zmaga się z problemami paliwowymi. Pojawiły się doniesienia o konieczności subsydiowania sektora naftowego i rzadkich w historii Rosji zakupach benzyny z zagranicy.

Dodatkowo sparaliżowana została działalność kluczowych węzłów, takich jak port w Noworosjsku, skąd wstrzymano ruch statków handlowych. Zełenski podkreśla, że presja ta będzie rosła, dopóki Rosja nie zasiądzie do racjonalnych rozmów o zakończeniu trwającego od ponad czterech lat konfliktu.

Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: