Czystka na samej górze. Chińska armia bez głównych dowódców
W chińskich siłach zbrojnych doszło do bezprecedensowego kryzysu kadrowego. Stały Komitet Ogólnochińskiego Zgromadzenia Przedstawicieli Ludowych oficjalnie usunął z państwowej Centralnej Komisji Wojskowej (CKW) kluczowych dowódców: generała Zhang Youxię oraz generała Liu Zhenli. Decyzja ta, ogłoszona w styczniu, wstrząsnęła strukturami władzy w Pekinie.
Obydwaj wojskowi to nie byli przypadkowi urzędnicy. Generał Zhang Youxia uchodził za jednego z najpotężniejszych dowódców w kraju i najbliższego, wręcz wieloletniego sojusznika przewodniczącego Xi Jinpinga. Ich znajomość sięgała czasów dziecinnych – ich ojcowie walczyli ramię w ramię u boku Mao Zedonga. Z kolei generał Liu Zhenli kierował połączonym sztabem armii.
Oficjalnie korupcja, nieoficjalnie – bezwzględna walka o władzę
Państwowe media tradycyjnie tłumaczą dymisje „poważnymi naruszeniami prawa i dyscypliny”, co w chińskiej nowomowie oznacza zarzuty korupcyjne. Śledztwo miało wykazać nieprawidłowości w przetargach zbrojeniowych, tworzenie nieformalnych klik politycznych oraz nadużycia władzy.
Analitycy międzynarodowi patrzą jednak na te wydarzenia znacznie szerzej. Wątpliwości budzi skala czystek, które w ciągu ostatnich lat doszczętnie ogołociły najważniejszy organ dowódczy w państwie. Z pierwotnego składu Centralnej Komisjonu Wojskowej, liczącego siedmiu członków, po kolejnych falach dymisji i aresztowań na placu boju – dosłownie i w przenośni – pozostali w zasadzie tylko sam Xi Jinping oraz generał Zhang Shengmin, odpowiedzialny za partyjne czystki.
Samotność na szczycie i pytania o gotowość bojową
Eksperci ostrzegają, że tak drastyczna destabilizacja wierhuchy wojskowej musi odbić się na stabilności Armii Ludowo-Wyzwoleńczej (ALW). Pojawiały się nawet spekulacje o domniemanych próbach nacisków czy tarciach na linii Partia–Armia.
- Byli ministrowie obrony (Wei Fenghe i Li Shangfu) zostali wcześniej skazani na kary śmierci w zawieszeniu.
- Centralna Komisja Wojskowa została zredukowana do minimum.
- Kontrola polityczna osiągnęła poziom niespotykany od dekad.
Czy Xi Jinping faktycznie umacnia swoją władzę, wyrywając wszelkie chwasty, czy może wpada w ekstremalną paranoję, niszcząc profesjonalizm własnych sił zbrojnych w przededniu potencjalnych napięć wokół Tajwanu? Jedno jest pewne: w chińskim garniturze władzy zapadła głęboka cisza, a lojalność stała się towarem deficytowym.
Źródło: Świat – Świat w RMF24

KOMENTARZE