Wielkie trzęsienie wokół Zondacrypto
Sprawa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto (dawniej BitBay) w ostatnich dniach przyspieszyła w zawrotnym tempie. Minister sprawiedliwości i Prokurator Generalny Waldemar Żurek oficjalnie ogłosił przełom w śledztwie, wskazując na nowe dowody, podejrzanych oraz ruchy wokół odzyskiwania środków. W tle pojawiają się sensacyjne doniesienia o współpracy szefa platformy, Przemysława Krala, ze śledczymi oraz spektakularne zatrzymania, w tym prezesa PKOl Radosława Piesiewicza.
Choć prokuratura chwali się zabezpieczeniem ponad 100 mln zł na poczet przyszłych odszkodowań dla poszkodowanych, a opinia publiczna żyje wątkami politycznymi powiązanymi z przepływami finansowymi, społeczeństwo zachowuje chłodny dystans.
Co o tym myślą Polacy? Sondaż nie pozostawia złudzeń
Mimo szumnych zapowiedzi o politycznym tąpnięciu, najnowsze dane pokazują coś zupełnie innego. Z sondażu wynika, że aż **31,2 proc. Polaków** uważa, iż ewentualne zeznania i współpraca Przemysława Krala z prokuraturą i tak **nie doprowadzą do żadnego wielkiego wstrząsu** na polskiej scenie politycznej.
Skąd ten brak wiary? Obywatele zdają się być zmęczeni głośnymi aferami, które kończą się medialną burzą, lecz rzadko prowadzą do głębokich, systemowych rozliczeń. Szef resortu sprawiedliwości apeluje o cierpliwość i powściągliwość, zaznaczając, że całe postępowanie ma charakter wielowątkowy i niezwykle rozwojowy.
Polityka, zegarki i wielkie miliony
Tymczasem lawina ruszyła. Śledczy weryfikują m.in. przepływy finansowe związane z fundacjami, środowiskami konserwatywnymi czy mediami, a zatrzymanie szefa PKOl w związku z luksusowymi prezentami (w tym zegarkiem wartym 40 tysięcy euro) tylko podgrzewa atmosferę.
Czy „serial Zonda”, jak określił to premier Donald Tusk, faktycznie przyniesie przełom i realnie oczyści scenę publiczną? Czas pokaże, ale na razie dominuje powszechny sceptycyzm.
Źródło: RSS Wiadomosci.gazeta.pl

KOMENTARZE