Trzech chętnych na jedno krzesło. Wrześniowa bitwa o fotel wicemarszałka Sejmu

Strona głównaPolityka

Trzech chętnych na jedno krzesło. Wrześniowa bitwa o fotel wicemarszałka Sejmu

Rewolucja w PIT od 2027 roku. Tusk zmienia progi, Morawiecki kpi, a Sawicki kręci nosem
Zaostrzenie kursu politycznego: Morawiecki i prawica walczą o elektorat hasłami migracyjnymi
Burza po rządowym projekcie podatkowym. Opozycja mówi o „ciosie w splot słoneczny”

Wrześniowe przetasowania w Sejmie: Kto zawalczy o prezydium?

Nadchodzący wrzesień na wiejskiej zapowiada się wyjątkowo gorąco. Tuż po powrocie posłów z wakacyjnej przerwy, na polskiej scenie politycznej rozpocznie się bezwzględna gra o jedno z najbardziej prestiżowych stanowisk w państwie. Chodzi o fotel wicemarszałka Sejmu, który obecnie pozostaje nieobsadzony. Problem polega na tym, że chętnych do zajęcia tego miejsca jest aż trzech, a Kancelaria Sejmu – mimo wcześniejszych przymiarek – ostatecznie nie skieruje pod głosowanie uchwały zwiększającej liczbę wakatów w Prezydium.

Prace nad projektem zmiany regulaminu utknęły w martwym punkcie, ponieważ brakuje dla nich jakiejkolwiek stabilnej większości. Przeciwko powiększeniu składu Prezydium z dotychczasowych sześciu do ośmiu osób opowiedziała się nie tylko opozycja, ale również spora część ugrupowań tworzących koalicję rządzącą.

Polityczny tłok i pretensje na prawicy

Głównym powodem impasu są gwałtowne przetasowania w parlamencie, do których doszło w ostatnich miesiącach. Powstanie nowych klubów – takich jak **Rozwój Plus** skupiający dawnych ludzi Mateusza Morawieckiego czy **Unia Centrum** – kompletnie przebudowało układ sił. Teraz każde z tych ugrupowań domaga się politycznej reprezentacji na samej górze.

Swojego kandydata – Marcina Ociepę – wystawiło już Prawo i Sprawiedliwość, które przez blisko trzy lata kadencji celowo nie obsadzało przysługującego mu miejsca. Apetytów nie ukrywają jednak ani politycy skupieni wokół byłego premiera, ani formacja wywodząca się z rozłamu w Polsce 2050.

„Dziś roszczenia tych osób, które w tej grupie były, uważam za bezzasadne. To samo PiS – startował jako jedno ugrupowanie” – wytyka w rozmowie z RMF FM Adam Dziedzic z PSL.

Zasady ostro weryfikują ambicje

Marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty wielokrotnie powtarzał w mediach, że obowiązująca uchwała wyraźnie wskazuje liczbę sześciu wicemarszałków i nie ma planów jej nagłej modyfikacji tylko pod kątem bieżących kłótni w obozie prawicowym. Taka postawa oznacza de facto polityczny survival: partie będą musiały stoczyć bój o jedyne wolne krzesło.

Kulisom całej awantury pikanterii dodaje fakt, że rządzący nie zamierzają wyciągać dłoni do skłócenego PiS-u ani ułatwiać życia zbuntowanym frakcjom. Politycy koalicji nie ukrywają w nieoficjalnych rozmowach satysfakcji z faktu, że dawni koledzi z prawicowej sceny sami zgotowali sobie ten klincz, a teraz będą musieli rozstrzygnąć spór bezpośrednio na sali plenarnej.

Źródło: Polska – Polska w RMF24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: