Japonia rusza po tajemnice Marsa. Sonda MMX poleci po próbki z Fobosa

Strona głównaNauka

Japonia rusza po tajemnice Marsa. Sonda MMX poleci po próbki z Fobosa

Tajemnicza kometa 3I/ATLAS pod lupą naukowców. Co ukrywa międzygwiezdny przybysz?
Przełom na Marsie. Łazik Perseverance odkrył ślady dawnej gorącej wody
Przełomowy moment misji BepiColombo. Sonda z polskim akcentem dociera do Merkurego
Skąd wzięła się woda w obcym układzie? Kosmiczne lodowe bryły kluczem do zagadki
Kosmiczne klejnoty na nowych zdjęciach NASA. Obserwatorium Chandra odkrywa sekrety 16 galaktyk
Treść wygenerowana przy użyciu sztucznej inteligencji.

Historyczna misja JAXA tuż za rogiem

Japońska Agencja Eksploracji Aerokosmicznej (JAXA) oficjalnie potwierdziła datę jednej z najbardziej fascynujących misji dekady. Już 20 października 2026 roku z Centrum Kosmicznego Tanegashima w południowo-zachodniej Japonii wystartuje rakieta H3. Jej ładunkiem będzie bezzałogowa sonda Martian Moons eXploration (MMX), której celem jest dokonanie rzeczy bezprecedensowej — pobranie próbek z powierzchni marsjańskiego księżyca i dostarczenie ich na Ziemię.

Start zaplanowano na godzinę 4:41 czasu lokalnego (co w Polsce przypada na 19 października o godzinie 21:41). Choć pierwotnie misję planowano wcześniej, m.in. w cieniu technologicznych poślizgów i debiutu rakiety H3, teraz wszystko wydaje się zmierzać ku finałowi. Droga do Czerwonej Planety zajmie statek około roku.

Fobos i Deimos. Dwa księżyce, wciąż nierozwiązana zagadka

Mars ma dwa naturalne satelity: Fobosa i Deimosa. Wyglądają jak znoszone, kosmiczne ziemniaki, a wokół ich pochodzenia od lat krążą spory w świecie naukowym. Jedna z hipotez zakłada, że to po prostu asteroidy z zewnętrznych obszarów Układu Słonecznego, które zostały schwytane przez grawitację Marsa. Druga wskazuje na gigantyczną kolizję – księżyce miałyby powstać z odłamków po uderzeniu potężnego ciała w Czerwoną Planetę.

Odpowiedź na to pytanie ukryta jest w gruncie. Sonda MMX ma spędzić w pobliżu Marsa blisko trzy lata. W tym czasie wykona przeloty obok Deimosa oraz osiągnie kluczowy cel: dwukrotne lądowanie na Fobosie.

  • Pobór próbek: Robot ma zebrać co najmniej 10 gramów pyłu i skał. Mogłoby się wydawać, że to niewiele, ale w skali bezwzględnej logistyki kosmicznej to technologiczny majstersztyk.
  • Mały pomocnik: Na powierzchnię Fobosa zjedzie miniaturowy łazik IDEFIX (skonstruowany we współpracy z partnerami europejskimi, m.in. niemieckim DLR i francuskim CNES), który zbada otoczenie z bliska.
  • Grawitacyjny mikroskop: Grawitacja na Fobosie jest około 1700 razy słabsza niż na Ziemi, co czyni operację lądowania ekstremalnie ryzykownym zadaniem.

Wielki powrót w 2031 roku

Zgromadzony materiał zostanie szczelnie zamknięty w specjalnej kapsule powrotnej. Zgodnie z harmonogramem misji statek opuści orbitę Marsa w 2030 roku, a kapsuła ma wylądować na pustyniach Australii w 2031 roku.

Międzynarodowy projekt, w który zaangażowane są m.in. NASA, ESA oraz agencje z Europy Zachodniej, ma nie tylko rzucić światło na narodziny całego Układu Słonecznego, ale też przetestować technologie niezbędne do przyszłych, załogowych lotów na Marsa. Fobos w przyszłości może posłużyć ludzkości jako naturalna stacja przesiadkowa. Teraz jednak wszystko w rękach japońskich inżynierów i październikowego okna startowego.

Źródło: RSS Popularyzacja

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: