Polka zatrzymana w Chorwacji. Zarzuty o celowe podpalenia i powiązania z terroryzmem

Strona głównaŚwiat

Polka zatrzymana w Chorwacji. Zarzuty o celowe podpalenia i powiązania z terroryzmem

Powrót ocalałych z Węgier. Rządowy samolot z poszkodowanymi Polakami wylądował w Rzeszowie
Nie żyje Jan Frycz. Wybitny polski aktor miał 72 lata i do końca tworzył wielką sztukę
Tragedia na Orlej Perci. Nie żyje bratanica wiceprezydenta Bydgoszczy
Polska chce przejąć śledztwo po tragedii na Węgrzech. Kluczowy krok prokuratury
Tragedia w Rabce-Zdroju bez finału przed sądem. Prawomocna decyzja w sprawie śmierci trzech osób

Wakacyjny koszmar w cieniu ognia: Seria podpaleń w rejonie Zadaru

Chorwacja od tygodni zmaga się z ogromną falą pożarów, które niszczą południowe regiony kraju. Sytuacja stała się jednak jeszcze bardziej dramatyczna, gdy lokalne służby poinformowały o zatrzymaniu czterech osób podejrzanych o celowe wywoływanie ognia. W gronie domniemanych piromanów znalazła się obywatelka Polski.

Do zatrzymań doszło w sobotę, 15 sierpnia, po godzinie 20:00 przez policję w Zadarze. Oprócz 33-letniej Polki w ręce mundurowych wpadło trzech obywateli Chorwacji (narodowości serbskiej) w wieku 42, 45 i 46 lat. Grupa poruszała się samochodem na lokalnych, zadarskich numerach rejestracyjnych. Według śledczych cała czwórka działała wspólnie i w oparciu o wcześniej przygotowany plan.

Dziewięć miejscowości i dziesięć ognisk. Jak działała grupa?

Z ustaleń chorwackiej policji wynika, że podejrzani w dniach 14–15 sierpnia celowo zaprószyli ogień w aż dziesięciu różnych lokalizacjach na terenie żupanii zadarskiej. Ogień podkładano m.in. w zadarskiej dzielnicy Bili Brig oraz w takich miejscowościach jak Zemunik Donji, Galovac, Donje Biljane, Zapužane, Zagrad, Lišane Tinjske, Škabrnja i Benkovac.

Działania zatrzymanych doprowadziły do wymiernych strat materialnych. W dzielnicy Bili Brig doszczętnie spłonął samochód należący do 53-letniego mężczyzny, natomiast w rejonie między Škabrnją a Zemunikiem Donjim ogień zniszczył gaj liczący 43 drzewa oliwne. Do walki z żywiołem trzeba było skierować nie tylko liczne jednostki lądowe straży pożarnej, ale także wsparcie z powietrza w postaci samolotów gaśniczych.

Czujność mieszkańców kluczem do sukcesu

Przestępcy prawdopodobnie wciąż dalecy byliby od aresztowania, gdyby nie obywatelska postawa lokalnej społeczności. Służby trafiły na trop grupy dzięki zgłoszeniu od mieszkańca okolic Benkovaca. Świadek zauważył osoby próbujące podpisać trawy przy drodze, szybko ugasił zarzewie ognia, a przede wszystkim zapamiętał markę oraz numery rejestracyjne pojazdu podejrzanych. Te informacje natychmiast trafiły do policji, co pozwoliło na błyskawiczne namierzenie i zatrzymanie samochodu.

Broń, amunicja i cień terroryzmu

Sprawa szybko wykroczyła poza standardowe dochodzenie dotyczące pospolitego wandalizmu czy zaprószenia ognia. Podczas nakazanych przez sąd przeszukaní domów, pojazdów i pomieszczeń należących do zatrzymanych, chorwaccy policjanci zabezpieczyli niebezpieczne przedmioty. U 42-letniego Chorwata znaleziono półautomatyczny karabin wraz z 44 sztukami amunicji, z kolei u 46-latka pistolet oraz kilka urządzeń mobilnych.

W obliczu zgromadzonego materiału dowodowego do śledztwa włączył się chorwacki Urząd ds. Zwalczania Korupcji i Przestępczości Zorganizowanej – USKOK. Śledczy badają sprawę również pod kątem ewentualnych powiązań z terroryzmem, co nadaje całej aferze międzynarodowy i niezwykle poważny wymiar.

Statystyki pokazują, że Chorwacja przeżywa w tym roku ogromny kryzys klimatyczno-porządkowy – od początku roku odnotowano tam już około 3900 pożarów lasów, co oznacza wzrost o 75 procent w porównaniu do analogicznego okresu roku ubiegłego. Wpływ ludzkiej celowej destrukcji na te liczby jest teraz szczegółowo weryfikowany przez prokuraturę w Zadarze.

Źródło: Najnowsze wiadomości – TVN24

KOMENTARZE

WORDPRESS: 0
DISQUS: